Już czas!!!

Formułowy sezon 2011 możemy uznać za oficjalnie rozpoczęty.

Nieoficjalnie rozpoczął go wczoraj Jaime focią przy znaku drogowym rozwiązującym kwestie aktualnego pobytu formułowców. Tak dziewczęta drogie, jesteśmy już w Australii, chłopcy mają już za sobą dwie sesje treningowe, a redaktorka pierwszą z trzech zarwanych nocy.

Jeszcze tylko tort urodziwy trzeba odebrać:

(Po uprzednim testom dmuchania w świeczki):

Jeszcze tylko buta zawiązać...

Autografy rozdać...

AP/Andrew Brownbill

Wysłuchać ostatnich wskazówek...

REUTERS/MARK HORSBURGH

I jedziemy. Pierwsze dwie sesje treningowe przebiegły raczej bez większych niespodzianek , te spotkały nas poza torem. Nową i wyjątkowo sprzyjającą aparycji fryzurę zaprezentował Witalij Pietrow:

REUTERS/MICK TSIKAS

Który zaskoczył zresztą i na torze, w obydwu sesjach uzyskując lepszy czas od Brodatego.

No niestety Brodaty.

Niemiłą niespodziankę przygotował za to Lewis Hamilton, który uparcie trzyma się swojego dziwacznego bocznego zarostu:

GETTY IMAGES/Clive Mason

Ale te prawdziwe emocje, co zapowie nam teraz ładnie Buttmilton, dopiero przed nami.

 

Na koniec zostawiłyśmy sobie mały kącik trybutowy. Fernando Alonso w koszulce z pstrokatym nadrukiem po raz kolejny zdaje się solidaryzować z miłośnikiem owych, naszym Bobbym kochanym:

A Mark Webber jak nic myślami jest w Wiśle:

GETTY IMAGES/Clive Mason

ruby blue

Więcej o: