Z cyklu: Ciacho Niedoceniane - Ruben Mino

Czyli opowieść o tym dlaczego Victor Valdes i jego biczfejs nie muszą się martwić o godną przyszłość katalońskiej bramki.

Po wizytach w szatni Bundesligi i przeglądzie innych egzotycznych dyscyplin wracamy do dobrego, sprawdzonego przepisu na Ciacho Niedoceniane. Zatem pomyślcie o gorącym południowym słońcu i czekoladowych oczach, dodajcie kilka łyżek La Masii, wymieszajcie w rezerwach FC Barcelony i posypcie szczyptą nieśmiertelnego hiszpańskiego ciemno-oczo-włoso-karnacjo uroku. Voila! Przed Wami Ruben Mino.

Świeżutkie ciasteczko dostrzeżone pewnego pięknego dnia wśród katalońskiego bogactwa na przypadkowych zdjęciach z treningu przez naszą czytelniczkę ines_01 :

"Rubén Mi ?o.Bramkarz FC Barcelony. Czemu go nie zna łam? Nie mam pojęcia. Niby jest w pierwszej drużynie, ale nie spotkałam jego nazwiska na liście zawodników. Czy broni w takim razie w Barcy B? Na to wygląda."

Nie obwiniaj się kochana, my też, choć teraz bijemy się za to w pierś wcześniej nie zdawałyśmy sobie sprawy z obecności na tym świecie pana Mino, jednak wystarczył jeden rzut oka na ten iście guardiolowski profil, a wyruszyłyśmy na poszukiwania.

Ruben w styczniu skończył 22-lata, przyszedł na świat w słonecznej Katalonii, piłkę nauczył się kopać, a może raczej łapać (jest bramkarzem) w tamtejszej La Massi, a teraz doświadczenie zdobywa (jeśli akurat nie przytrafi mu się żadna okropna kontuzja) w szeregach Barcy B. I tak, gdyby kamery miały filmować go jedynie z lewego profilu mógłby z powodzeniem zastąpić Pep Guaridolę na ławce trenerskiej, a idziemy o zakład, że nawet Bojan by nie zauważył różnicy...

Niestety PRu powinien się uczyć od Pikusia, żadnego oficjalnego profilu na twitterze/facbooku czy innej fotce.pl , ani jednej niegrzecznej sesji w lateksie, czy też reklamy z oblizywaniem czekolady z ust na swoim koncie nie posiada, toteż wszystkie więc pozostałe fakty z jego życia wysnułyśmy na podstawie zasobów grafiki wujka google. Brzmią zaś one następująco:

- jego zabójczy uśmiech ma na sumieniu kilka dziewic, killka setek małych dziewczynek plus trzy Ciachoredaktorki.

- błękitna koszula z podwiniętymi rękawami na jego ciele potrafi przyprawić nas o ciarki na plecach, nawet jeśli ilustrujące ją zdjęcie dostępne jest w sieci tylko w rozmiarze 2x4 nanometry.

- opanował do perfekcji barceloński patent na podryw na "słodkiego dzieciaka zagubionego podczas szkolnej wycieczki"

- z Pepem Guardiolą nie łączy go jedynie prawostronne podobieństwo twarzy. Mówi Wam coś w tym aspekcie słowo "języczek"?

To jak? Brałybyście?

Marina

Więcej o: