Bitwa o Niemcy czyli Bayern kontra Borussia

Wprawdzie "bitwa o Niemcy" nie brzmi tak samo jak "Bitwa o Anglię", a słowo "gratka" nieco "trąca myszką", niemneij jednak musicie się zgodzić, że dzisiejszego popołudnia szykuje się "nie lada gratka" dla fanek Bundesligi. Oraz dla miłośniczek Roberta Lewandowskiego, Kuby Błaszczykowskiego, młodych, ślicznych Niemców i biczfejsów Holgera Badstubera.

Wprawdzie nie jest to aż taki hit sezonu jakim mógłby być w innyc okolicznościach - Borussia ma tyyyyyyyyyyyyle punktów przewagi nad Bayernem (3. miejsce w tabeli), a i nad wiceliderującym Bayerem Leverkusen, że tylko atak obcej cywilizacji, klęska tyfusu, albo hiszpańska inkwizycja, której się nikt nie spodziewa mogłaby zepchnąć ją z drogi po mistrzostwo. Niemniej jednak spotkania Bawarczyków z Dortmundczykami zawsze będzie wielkim sportowym wydarzeniem, a dla nas - bardzo przyjemną rozrywką estetyczną.

Oczywiście nie mogą nie odezwać się w nas uczucia patriotyczne. To w końcu "polski" mecz zważywszy na to ilu Polaków występuje w składzie Borussii. Czy wpływa to na Wasze preferencje kibicowskie? My lesteśmy chyba łagodnie promonachijskie (bo jednak sentyment do połówki Schweinskiego, sentyment do Mario Gomeza sprzed fryzjerskiej katastrofy, niegrzeczne myśli o Holgerze Badstuberze i sympatia do Thomasa Muellera przeważają nad zachwycającym spojrzeniem Matsa Hummelsa jest to jednak przewaga bardzo nieznaczna, poddana ciężkim próbom w obliczu tego zdjęcia...

I tego...

A skoro już mowa o zdjęciach...

Bo prawdziwe ciacho to nie takie, które ładnie wychodzi na zdjęciach, ale taki, któremu zdjęcia ładnie wychodzą...

A przecież w Dortmundzie gra jeszcze niedoceniany Nuri Sahim , młodziutki Mario Goetze no i nasze chłopaki...

Komu kibicujecie? Jaki macie predykcje wynikowe? My obstawiamy 3:3 i mamy zamiar zjeść słoik nutelli podczas tego meczu. A co, jak niemiecka uczta, to niemiecka uczta.

Więcej o: