Na lekkie pocieszenie: Pique pozuje dla Mango

I to pozuje bardzo ładnie. Poprawia krawat, rzuca powłóczyste spojrzenia z półprofilu, strzela biczfejsami, jest piękny, a wszystko to przy akompaniamencie intrygującej melodii, która jest bardzo daleka od estetyki waka waka.

Co prawda nie jest aż tak fajnie, jak w przypadku pana Xaviego Alonso i szachów, co prawda świadomość, że ten piękny model należy do pewnej szansonistki z trwałą blondondulacją nie poprawia nam nastroju w ten jakże bardzo ponury dzień tak perfekcyjnie, jakby zrobiła to świadomość, że jest on wciąż na towarzyskim rynku, ale przecież czysta wizualna satysfakcja jest chyba jedynym, co nam pozostaje, mamy więc zamiar wrzucić się w ramiona tej hedonistycznej uczty estetycznej, nie zadając zbędnych pytań o to, czy hedonistyczna uczta estetyczna może mieć ramiona.

Czy on zawsze miał takie wielkie usta? Czy on zawsze musi nosić coś dziwnego na szyi? Czy on musi być tak nieznośnie seksowny? A tak na zupełnym marginesie - ten piaskowy trencz jest tak piękny, że nawet nie miałybyśmy ochoty zdjąć go z Pikusia. A Wy?

Udział w zapchaniu naszej skrzynki tą gorącą informacją wzięły: kropka_16, renfri_1143, julliet2611, Kasia G, Izabella, bla , pani.pique i natala.95 , marti89, una madridista, iwkafcb, taajjedynaa i Leosia. Za co serdecznie (mimo wszystko) dziękujemy!

Więcej o: