Różowy Raport Specjalny: wąsikowe inspiracje, obuwnicze zagadki oraz "yy no ten..."

Gdzieś po między tym wszystkim wydajemy z siebie przeciągłe "ooooooooooooooooooooowwwwwwwwwwwwwwwwwwwww", zastanawiamy jak wygląda prawdziwy Turek, podziwiamy nowe wariacje pozycji "na Torresa" i jakby nie było wyrażamy sadomasochistyczne fetysze odnośnie chęci sprawdzenia prawdziwości gróźb Pikusia.

*** Jakby ktoś jeszcze po tym wstępie pozostał nieporuszony, zaczynamy od czegoś co na pewno załatwi tą sprawę i już bez zbędnego zwlekania dołączycie do już rozpłyniętej z rozkoszy reszty. losek pisze do nas z nie taką znowu nowością, bo o tym, że "Pikuś jest boski !", ale popiera to argumentem całkiem nowym, który od dziś zajmuje miejsce 24375 na liscie "24375 powodów, dla których kochamy Gerarda Pique":

"właśnie natknęłam się na coś, co nie może ujść mej uwadze, mianowicie pocieszający fimik z przygotowań go gali złotej piłki, w którym to rozpływam się przy boskim Pikusiu, a raczej jego słodkiej angielskiej mowie :)"

Łamana angielszczyzna? +1283 do ogólnej słodkości.

*** A kiedy już wszystkie hiszpańskie fanki zaspokoiły swoje pikusiowe fetysze, czas przejść do rzeczy przyjemniejszych dla proniemieckiej części Ciachoczytelniczek. Dogodzić waszym estetycznym preferencjom odważnie próbuje Caboom za pomocą zdjęcia, które na chwilę wstrzymało ruch w naszej redakcji i to bynajmniej z powodu nagich części ciała, których brak, a komentarz samej dostarczycielki brzmi: "yy no ten... :P" wyraża wszystkie nasze stany emocjonalne w chwili obecnej....

...................

....................

....................

"Ale wreszcie wygląda jak Turek! :)" dodaje Caboom , a my dodajemy od siebie: Hmm. na pewno jak Turek w obcisłym czarnym sweterku, który odkrył w sobie cząstkę "rasta" z nonszalancko przewiązaną arafatą, a czapkę kupował w tym samym sklepie z obciachowymi czapkami, co Sergio Ramos .

Ale to Mesuciątko, nasze małe Mesuciątko, rozczulają nas jego modowe eksperymenty i choćby założył na siebie lateks i kilka ćwieków wokoło będzie słodkim, uroczym Mesuciątkiem.

*** "widziałyście to dziewczyny. ja robiłam ooooooooooooooooowwwwwwwwwww" zaczęła swój mail do nas natka , a my znieruchomiałyśmy w oczekiwaniu i napięciu, spodziewając się jakiejś parki molestujących się nawzajem Hiszpanów. Rzeczywistość jednak okazała się z goła inna, a to co ujrzały nasze oczy jest sentymentalną podróżą do przeszłości. A mianowicie...

Cristiano Ronaldo z czasów przed, hiltonównami, kampaniami Armaniego i wystudiowanego uśmiechu numer 45. Jeszcze bez słynnego specyfiku na włosach i różowego kwiata w nie wpiętego. Szczerze mówiąc z ledwością co go poznałyśmy i już miałyśmy umieścić go w rubryce "Znajdź Wally'ego" w nadziei na waszą pomoc, na szczęście w ostatniej chwili w identyfikacji pomogły nam te jedyne w swoim rodzaju czekoladowe oczęta. Ich nawet Kim Kardashian nie mogła zmienić.

Awwwwwwwwwx2473856475634736532

*** Pozostając w tematyce naśladowania, bądź czerpania inspiracji od siebie nawzajem przez sportowców Pieguska zaalarmowana pisze do nas:

"Drogie ciacha! Dopatrzyłam się w tym nieśmiałym wąsiku Toma Hilde inspiracji zaczerpniętej wprost z naszego Adama. Czyżby drogi Adaś wyznaczał trendy w skokowym świecie? ;D"

No dobrze, co prawda my same widzimy tu raczej nieśmiały wąsik a la dziewiczy wąsik, ale jeżeli kierują tym tak szlachetne pobudki jak okazanie uwielbienia do naszego Adasia jesteśmy w stanie zacisnąć zęby i przemilczeć. To i naszą chęć dostarczenia Tomowi golarki tu i teraz.

*** Tymczasem znowu dają o sobie znać hiszpańscy fanatycy Twittera, którzy wracają do dawnych słabość, czyli obuwniczych zagadek. Dla odmiany rolą zapewniania rozrywki milionom internautów na całym świecie przejął się nie na żarty Carles Puyol i stara się zastąpić Pikusia w niewybrednych żarcikach, o czym pisze do nas retroo ...

"Królowie twittera nie próżnują, o nie! Carles Puyol atakuje fotką butów

swojego najlepszego kompana Gerarda Pique! Dotychczas to ten drugi

raczył nas szatniową, obuwniczą modą, ale jak widać nie chciał pozostać

gorszy, więc sam wbił się w urocze kozaczki i ustawił do fotki. ;) Puyi

chciał, na wzór zabaw Gerardzika oczywiście, urządzić zgadywankę, lecz

szczęśliwy Pique sam szybko przyznał się, że buciki należą do niego, a

każdego, kto podda jego gust krytyce, obiecał zabić! Uff, powiało grozą!

Btw., ciekawe czy zabiłby tak bezceremonialnie, czy raczej poddałby

najpierw słodkim torturom i przekomarzaniu ? ;D"

Wspominałyśmy coś wczoraj o niezobowiązującym luzie, mimo którego Geri wygląda jak milion euro? Cóż, najwyraźniej ktoś tutaj za bardzo wziął sobie nasze słowa do serca. I tak, bierzemy na klatę, to co teraz z nami zrobi. Nie żebyśmy nie umierały z ciekawości, skąd.

*** Zmierzając ku końcowi, bedąc jeszcze w klimacie niezdrowych zamiłowań do mało-atrakcyjnego obuwia, cofamy się w czasie o dwa dni, do dziewiątego lutego, który nie był tylko zwykłym dziewiątym lutego, ale miał specjalne znaczenie dla całego świata. Tak napisała wówczas do nas: Luelle ;)

"Drogie Ciacha. !

Wczoraj dowiedziałam się od mamy że dzisiaj jest międzynarodowy dzień Pizzy. ;/// Sara Carbonero ma swoje święto. Ciekawe ile pizzy dzisiaj zje :D:D Ja tam odchodzę od świętowania, nie zjem ani kawałka xdd. Oj Iker Iker obyś tylko nie zgrubł przez te święta. A przekaz do Sary ode mnie jest następujący : Carbonara NARA !"

Oj tam, oj tam. My same (jak i pewnie większość z Was) nieświadomie obchodzimy dzień Pizzy i to nie bynajmniej raz w roku, ale w gorszych chwilach bywa, że nawet kilka razy dziennie. A świętujemy go, o tak właśnie :

*** Kiedy zaś my zajmujemy się jakimiś mało gustownymi bucikami i spóźnionym świętowaniem, inni barcelońcy piłkarze nie próżnują i szturmem próbują podbić nasz różowy świat, Jak wiadomo od miesięcy niewodnym na to sposobem jest naśladowanie Torresa i jego legendarnej już pozycji, co prędzej czy później zostanie odnotowane na naszych łamach. Tym razem poszczęściło się Messiemu, któremu już kolejny raz zdarzyło się stylowo wylegiwać na murawie, choć tym razem wprowadza nieco egzotycznych innowacji. Poznajcie dwie nowe wariacje "na Torresa", które udało się odkryć ŻonieMessiego

"zdj. 1 - na zdziwionego torresa

zdj. 2 - na odwróconego zmęczonego torresa"

Różowego weekendu!

Marina

Więcej o: