Tkaczyk i Lijewski w kalendarzu Hummela!

Pewna redaktorka wspomniałaby jeszcze o obecności pewnego innego piłkarza ręcznego, ale postanowiła opanować swoje niszowe fascynacje przynajmniej na czas leadu.

Owszem, zdajemy sobie sprawę, że pisanie w połowie lutego o kalendarzu, który niepozornie na świetle dziennym przebywa już sobie co najmniej dwa miesiące, nie świadczy najlepiej o naszym ogarnięciu, ale Wiecie jak jest. Tę przemiłą i piękną niespodziankę sprezentowała nam tymczasem Małgorzata a.k.a brzydki gargulec a.k.a Druga Fanka Mikkela Hansena w RP. W wydawnictwie Hummela znalazła się dwójka naszych reprezentantów, która dziwnym trafem pokrywa się z czołową dwójką niedawno zakończonego plebiscytu na największe ciacho MŚ. Mało tego, panowie rządzą w dwóch sąsiadujących ze sobą miesiącach.

Z radością przedstawiamy Wam zatem Pana Września i jego zniewalające zdjęcie, którym zachwyciłybyśmy się pewnie bardziej, gdyby nie fakt, że już jakiś czas temu pożyczyłyśmy je sobie z oficjalnej strony Grześka i wklejamy przy każdej możliwej Tkaczykowej okazji. Co tam, jeszcze raz nie zaszkodzi, zwłaszcza, że będziecie mogły zrobić sobie wirtualną przymiarkę do ściany:

Ciężko będzie w tym roku pożegnać się z wrześniem, ale za zachętę niech posłuży fakt, że na kolejnej kartce kalendarza czeka Pan Październik:

Który z polskich jesiennych panów wygrywa dla Was tę wewnętrzną kalendarzową potyczkę?

Wiadomo, kto zdaniem redaktorki wygrywa całość. Tak, gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości, w kalendarzu znalazło się również miejsce dla Mikkela Hansena. I to nawet na dwa miesiące! (Ruby blue chciałaby oficjalne zdementować plotki jakoby miała rodzinę w Hummelu) . Duński piłkarz jest ozdobą maja:

Oraz, w swym chyba najbardziej zjawiskowym wydaniu ever, kwietnia:

Pozostałe miesiące obejrzeć możecie (i wygląda na to, że również nabyć kalendarz) tutaj . My tymczasem idziemy sprawdzić najnowszy kurs Euro.

Więcej o: