To może w nogę popykamy? czyli czas na towarzyskie reprezentacje

Macie jakieś plany na wieczór?

Bo akurat tak się składa, że dziś jest ten dzień, kiedy wszytskie fajniejsze reprezentacje Europy i świata nawołują się prastarym, rytualnym okrzykiem podwórkowych wojowników: "eeeeeej, wyjdziesz pograć?", a my może nie tak starym, ale równie świętym obyczajem mamy zamiar usiąść wygodnie na naszej różowej kanapie, zamówić drinka z palemką i podziwiać fantastyczne konfiguracje kończyn, grę napiętych mięśni, dryfowanie wymienianych i zrywanych koszulek, trzepot piłek schwytanych w sieć, trajektorię wolejów i precyzję podań, czyli w dwóch słowach, no wiecie: usual stuff.

A co tam mamy ciekawego na rozkładzie? Same dobre rzeczy, z czego Szef Ciachowej Kuchni szczególnie poleca:

Niemcy - Włochy

Eeee? To jeszcze musimy jakoś zarekomendować? To nie jest zrozumiałe samo przez się? Że no wiecie NIEMCY i, same rozumiecie - WŁOSI? Te podteksty, ta wojna piłkarskich cywilizacji, te zniewalające biczfejsy młodziutkich Niemców i przepastna orzechowość oczu nieco starszych Włochów ? I jakby mało było zmysłowej urody Matsa Hummelsa:

embed

...rozkosznej chłopięcości Mario Goetza i zachwycającego podobieństwa Alessandro Matriego do Sandro Nesty, to jeszcze nagle Cesare Prandelli chce się szturmem wbić gdzieś wysoko na listę naszych guilty pleasures...

REUTERS/INA FASSBENDER

Argentyna - Portugalia

Zachwalanie tego meczu to też trochę jak przekonywanie dziecka żeby zjadło jeszcze jednego cukierka, albo Gerarda Pique aby zmolestował Fabregasa, nawet, jeśli obie reprezentacje spisują się ostatnio nieco poniżej swoich legendarnych etykietek. No bo nawet jeśli, to przecież któż ma ładniejsze dresy i ładniej biegnie w parze z Bruno Alvesem niż Cristiano Ronaldo?

AP/SALVATORE DI NOLFI

A przecież Pablo Zabaleta i Javier Mascherano nie chcą być gorsi...

AP/CHRISTIAN BRUN

Dodatkowego smaczku dodaje rywalizacja powmiędzy Leo Messim a Cristiano Ronaldo, gorąca i zmysłowa sama w sobie (no dobra, przynajmniej w połowie zmysłowa), a podkręcona jeszcze przez fakt, że oba panowie mają coś do udowodnienia w swoich reprezentacjach...

Dania - Anglia

Na miejscu Anglików już zaczęłybyśmy się uczyć jak jest po duńsku "a może przerwiecie huraganowy ogień i pójdziemy na herbatkę?", zwłaszcza, jeśli tak jak blackqueen i fani Arsenalu poznałybyśmy wyniki testów psychologicznych Niklasa Bendtnera ... Na miejscu Duńczyków zaś, w ogóle nie dotknęłybyśmy piłki, dotykałybyśmy natomiast intensywnie naszych przeciwników, i no cóż, skorzystałybyśmy z tego zaproszenia na herbatkę... No chyba, że Rooney zrobiłby coś takiego...

AP/Lars Poulsen

Hmmm, a poza tym, czy Wy też macie nieodparte wrażenie, że John Terry ma nieodpartą ochotę sciągnąć spodenki Lampardowi? A może to tylko nasza projekcja...

AP/Lars Poulsen

Brazylia - Francja

Ten mecz jest pretekstem do wklejenia zdjęcia Yoanna Gourcuffa, i nawet nie mamy zamiaru udawać, że tak nie jest.

No bo k'man, czy trzeba Wam zachwalać mecz Brazylia Francja? Nawet jeśli nie pamietacie tego , to musicie pamiętać to:

Hiszpania - Kolumbia

No, to jest dopiero mecz z podtekstami, i gdybyśmy były widelcem , albo jakims innym śp. Po bandzie to pewnie miałybyśmy świetny ubaw dywagując czy Pique strzeli gola Shakirze Kolumbii, ale jesteśmy dobrze wychowanymi, subtelnymi i delikatnymi redaktorkami Różowego Serwisu, więc mamy *^&%# nadzieję, że strzeli, strzeli dziesięć in your face mrs Waka Waka.

...

Ekhm, dobra, uznajmy, że nie było tego wpisu...

Norwegia - Polska

Chciałyśmy wymyslić z pięc nieoczywistych, błyskotliwych, zabawnych i kreatywnych powodów, dla których powinnyśmy oglądać mecz Polski z Norwegią, ale wiecie co? Nie ma takich powodów... A co jest? Jest patriotyczny obowiązek, no dalej Dziewczęta, let's do it...

rybka

Więcej o: