Z archiwum H: grzywka, Simpsonowie i face to face

To jest ten odcinek, który zmieni Wasze życie o sto osiemdziesiąt stopni. Odcinek, po którym już nic nie będzie takie samo, posady różowego świata runą w dół, a wytrzeszcz na stałe zagości na waszych twarzach.

*** I tak zaczynamy z wysokiego C. Wiadomości, która zelektryzowała całe RBŚ, spowodowała kilka omdleń, ataków na niewinne zszywacze i okrzyki rozpaczy zmieszanej ze niedowierzaniem i świętym oburzeniem, które o mało nie spowodowały interwencji służb wyższych. Otóż..... kiedyś nie był taki fajny, A przynajmniej nie ZA fajny na ten świat. Skąd takie wnioski? W naszych archiwum zostało odnalezione zdjęcie. Zdjęcie, które mówi samo za siebie. Choć może to przedziałek na środku głowy (jeśli to COŚ można przedziałkiem nazwać), za długa, wpadająca do oczu grzywka, okołogarnkowa fryzura, nieświeże włosy i czerwony babciny sweterek tutaj krzyczą najgłośniej.

embed

RC (Reakcja Ciachoredaktorek):

..........

..........

..........

..........

(trzy godziny i kilkaset prób odnalezienia jakichkolwiek pierwiastków perfekcjonizmu później)

Nie, to nie on. To na pewno nie on. To jego mniej zadbany, zaginiony brat bliźniak. Albo sobowtór, który z zazdrości próbuje teraz oczernić jego imię. Nie, nie, nie. Stanowczo odmawiamy przyjęcie do wiadomości nieperfekcjonizmu Pana Perfekcyjnego. Nawet w zamierzchłych czasach.

*** Jeśli kiedykolwiek zostanie stworzone wasza podobizna na wzór postaci z Simpsonów, wiedzcie, że osiągnęłyście coś wielkiego. To przydarzyło się w ostatnim tygodniu hiszpańskiej reprezentacji, wydarzenie, które mogą umieścić zaraz po Mistrzostwie Świat i przed wizytą w ciachowej redakcji w kategorii tych przełomowych i najbardziej zaszczytnych Jeszcze nie wiadomo, czy wystąpią w jednym z odcinków amerykańskiego serialu, ale póki co po internecie krąży taka oto przerozkoszna rzecz:

RC : Jakbyśmy były Puyolem, to byśmy się obraziły. Jakby Sergio Ramosem to chyba też. Przerażająco szerokie uśmiechy Fabrique i niewinność wymalowana na twarzy Torresa (choć ten blond włosy to trochę nieaktualne) są zaskakującą prawdziwe. Z kolei nawet poddane najcięższym torturom nie powiedziałybyśmy, że David Silva to David Silva. Ale jest przecinek, jest impreza!

*** Teraz zaś przechodzimy, do obiecanego we wstępie "nic już nie będzie takie jak kiedyś", gdyż od dzisiejszego dnia włącznie każdy dzień będziecie zaczynać od otworzenia oczu i spojrzenia na wiszące nad łóżkiem zdjęcie Llorente i wypowiedzenia kilku "Mmm" w jego stronę .Tak się bowiem składa, iż Fernando Llorente ciężko pracuje, by zerwać z wizerunkiem niedocenianego Hiszpana i w tym celu wziął udział w sesji dla hiszpańskiego magazynu "Esquire Spain". Sesji z garniturami, skórzanymi kurtkami, biczfejsami i innymi niebezpiecznie spojrzeniami w roli głównej.

RC: On. Jest. Piękny. Widziałyście ten rasowy biczfejs? Te loczki w artystycznym nieładzie i jednocześnie skręcone pod idealnym kątem? Warte grzechu (i namawiające do grzechu) spojrzenie błękitno-szaro-zielonych ocząt? Wiedziałyśmy, że ta rozerwana koszulka w debiucie na MŚ wróży coś dobrego.

*** A już skoro jesteśmy przy niebezpiecznych zbliżeniach, spojrzeń prosto w oczy i spotkaniach "face to face", nie możemy nie wspomnieć słówkiem o piłkarzach FC Barcelony, zostali twarzami kampanii o ikonach najbardziej prestiżowego klubu piłkarskiego w Europie , o którym fakcie informowałyście nas w niezliczonych setkach maili, a my musiałyśmy się bardzo powstrzymywać, żeby wytrzymać z tym do czwartku. I cóż, z tymi twarzami to naprawdę dosłownie.

RC: Czy Wy też po półgodzinnym wpatrywaniu się w ujęcie Villusia, zapytałyście ze zdziwieniem "David to Ty?". Mr Biczfejs wyszedł zupełnie jak nie Mr Biczfejs, jakby jego twarz ledwo zmieściła się w objęciach obiektywu, a on sam potrzebował odpowiedniejszej diety. Nawet przecinek jest tutaj jakiś taki niewyraźny i mały. Na szczęście wszystko to wydaje się nieważne, gdy spojrzymy na Bojana i Pique, a nawet Pedro, który chyba w tym jednym zdjęciu zawarł swoją, wcześniej niewychwyconą ciachowość. Ach, dla czegoś takiego zostało stworzone wyrażenia "zapierające dech w piersiach".

*** A na koniec, dostarczone przez angeC , specjalnie gorące pożegnanie z pozdrowieniami i niejednym wyznaniem od naszych ulubieńców...

embed
embed

Też Was kochamy, chłopcy.

Marina

Więcej o: