Kontrowersja dnia: Leo Messi ma Złotą Piłkę!!!

Teraz same zdecydujcie co jest bardziej kontrowersyjne: czy to, że nasz mały Argentyńczyk drugi rok z rzędu zdobył złoty przedmiot pożądania, czy to, że my uważamy to za kontrowersje i powtarzamy pytanie jednej małej blondwłosej dziewczynki.

Dla nas prawdziwe kontrowersje zaczęły się już w momencie, gdy okazało się, że w trójce nominowancyh nie ma finalisty Mistrzostw Świata, Mistrza i zdobywcy Pucharu Włoch, i zwzcięzcy Ligi Mistrzów czyli Wesleya Sneijdera , nie miałyśmy jednak watpliwości, że zarówno Xavi, jak i Iniesta zasługują na znalezienie się w ścisłej czołówce. Messi miał owszem, świetny sezon, ale przecież koszulka w błękitno-białe pasy działała na niego jak kryptonit na Supermena (wg określenia czytelniczki Paulinki) , a i Barcelona AD 2010, to jednak nie to samo co Barcelona AD 2009. Werdyktem France Football byłyśmy więc zaskoczone... hmmmm... przynajmniej w równym stopniu co sam zwycięzca:

(Za wideo dziękujemy Julii! )

Z czysto ciachowych obserwacji: Pep wyglądał jak zwykle bosko, Messi jak Myszka Miki uroczo (i nadspowdziewanie dobrze w wąskich spodniach), a co do tego cwaniackiego uśmieszku to nie możemy się jeszcze zdecydować, czy nam się podba, czy bardzo nas niepokoi. Tak, jak nie możemy się zdecydować, czy uważamy werdykt FF za słuszny, czy wręcz przeciwnie. Wasze opinie? Jesteśmy ich bardzo, bardzo spragnione...

PS. Mamy już pierwsze protesty, jak ten, jakże gwałtowny spod pióra (palców?) Grace :

Protestuję! Liberum veto! Veto! Veto! Veto! Veto!

Nie zgadzam się aby Messi dostał Złotą Piłkę! I nie chodzi mi o moje Królewskie serce, a o fakt, że niby za co?! No bo chyba nie za Mundial? Mam przypomnieć bolesne 0-4 z Niemcami? No ludzie! Xavi był moim faworytem i dostał cios poniżej pasa! Xavi, ten z barcelońskim sercem, moim szacunkiem i podziwem, ważną rolą w zespole! Przecież to człowiek, którego trzeba ozłocić! Gdyby nie jego podania to Leo piłki by nie powąchał! Tracę szacunek w szkolnej szatni wśród kolegów, że jako zacięta Madridistka trzymam kciuki za któregokolwiek z Barcelony, a tu mój faworyt największym przegranym... No ludzie!

Idę zjeść budyń śmietankowy i gorzko zapłakać!

Co Wy na to?

Więcej o: