Kiedy w Pucharach gol ściele się gęsto...

...to bywają takie czwartki, że nawet Ciacha muszą napisać o tym, co działo się w środowy wieczór. No bo naprawdę, nie co środę, i nie co puchar zdarzają się wygrane 8:0, albo 6:3.

I w dodatku w wykonaniu naszych ukochanych zespołów. Jakoś tak najpierw gruchnęła wieść, że Real gromi biedne Levant - zanim się zorientowałyśmy, że gdzieś tam jest impreza, było już 4:0, na szczęście okazało się, że to dopiero połowa zabawy. Hat-trick Benzemy, hat-trick Ronaldo, bramka Mesuciątka i Pedro Leona - Królewscy sprawili swoim fanom iście królewski prezent na Święta.

Nie rozumiemy tylko jednego: why so seriuos Jose?

GETTY IMAGES/Denis Doyle

Niemniej radości dostarczyli nam Bawarczycy, chociaż, nei możemy powiedzieć, że nie jest nam szkoda tego biednego Stuttgartu, który już kolejny raz z rzędu daje się wmanewrować w jakiś hokejowy wynik z zespołem z Monachium.

Zadowolone z przedwczesnego świątecznego prezentu?

Więcej o: