Where is Xaaaaaaaaaviiii? Tutaj!

Czyli przygotujcie tonę chusteczek. Albo dwie.  A te wilgotne plamy na Waszych monitorach to nasze wirtualne łzy wzruszenia pokonujące bariery technologiczne...

Pamiętacie jeszcze małą blondyneczkę Aleke, której wykrzywiona w podkówkę buzia rozmiękczała nasze różowe serduszka , i czyniła ją jedyną obok Sary Carbonero kobietą, przez którą płakałyśmy tamtego lata? Marina wieszczyła wprawdzie, że "podrośnie, poduczy się i będzie krzyczeć Fabreeeegaaas", ale mała Aleke pozostała wierna Xaviemu, za co spotkała ją sowita i wymarzona nagroda. Jak donoszą nam Sonrisa i marti , hiszpańska telewizja zorganizowała małej blondyneczce spotkanie z jej ukochanym piłkarzem. Tak, to jest ten moment, w którym wyciągacie chusteczki. Dużo chusteczek.

Dobra. Akcja pięciolatka, czas, start: podkolanówki raz, kokarda we włosach raz, pluszowy miś do łapki - jest. Ok, to co krzyczymy? Gouuuuuuuuuuuuuuuuuuuurcuuuuuuuuuuuufffffff?

Więcej o: