Na dobry początek dnia: Nutella powraca!

I to w bezbłędnym stylu! Nie wiemy, dlaczego wcześniej nie widziałyśmy TEGO spotu, nie wiemy, dlaczego Czytelniczka, która nam go przesłała, tak bardzo chce zachować anonimowość, podczas gdy mamy ochotę wynosić ją pod niebiosa, ale wiemy na pewno, że tak dobrej obsady, tak gęstego klimatu, tak pełnej napięcia fabuły żadna z nutellowych - skądinąd genialnych - reklam jeszcze nie miała.    

Bo po pierwsze: jest bardzo dużo Ozila, któy jako rewolwerowiec terroryzuje wytrzeszczem wszystkich konio i nutellokradów dzikiego zachodu. Taka porcja speszonego biczfejsa to prawie za dużo na nasze biedne, skołatane nerwy... Po drugie: genialnie obsadzone role drugoplanowe: Manuel Neuer, Marko Marin i Mats Hummels o płomiennym spojrzeniu... ale zresztą zobaczcie same...

Mesuciątko - jesteśmy pod wrażeniem, i chyba zatrudnimy się jako ta pani, żeby móc z Tobą prowadzić taką ognistą wymianę wytrzeszczy spojrzeń każdego ranka. A jednak, pomimo całej naszej Ozilofillii to nie Dzieciątko jest dla nas największym wizualnym atutem tej reklamy, ale stojący z boku, w tle Mats Hummels... Wow... Dlaczego wcześniej się nim nie zachwycałyśmy? Jak to możliwe, że jego zdjęcia nie stoją w różowych ramkach na naszych biurkach? Że jego uśmiech rozjaśnia tapety naszego komputera? Najwyższy czas to zmienić - Mats, witaj w ciachowym klubie.

Mniam.

Więcej o: