Ciachowa twórczość: nie swięci Hiszpanów lepią...

...ale bardzo zdolne Ciachowe Czytelniczki. Zapraszamy więc na kolejną porcję ręko- i myślodzieła czyli rysunki, figurki, wiersze i urodziny...

Urodziny? Oups, coś nam się wymsknęło... Ależ tak, jedna z naszych czytelniczek Asia kończy dzisiaj... nie wiemy ile lat, ale na pewno ta liczba obudziłaby w nas zazdrość, i z tej okazji jej przyjaciółka darkdot przesyła jej gorące życzenia i wierszyk. O Mesuciątku. Do życzeń się gromadnie dołączamy, wierszyk publikujemy (tylko ruby blue jest nieco zazdrosna):

"Pierwsza randka"

Leży Mesut na trawie,

Coś go uwiera w rękawie

Maca ręką swe ciało,

Sprawia mu to przyjemność niemałą.

Dłoń do rękawa zanurkowała,

Uwieracza skrzętnie poszukiwała.

A tam znalazł do żucia gumę,

Euro też niemałą sumę.

Do gumy była kartka przyklejona,

Podpisana: "Twoja przyszła żona".

Gumę pożuł minut kilka,

Potem odbijał ją nogą jak piłka.

Euro wsadził do skarpety,

Pogładził włosy błyszczące od galarety.

Wziął się za listu czytanie,

Jęknął widząc pierwsze zdanie.

"Mesucie, mój Głodzie Mały,

Oddaj mi się dziś cały!

Przyjdź wieczorem na spotkanie,

A zjemy razem pyszne śniadanie.

Czekam na Ciebie w poznańskim Carrefourze,

Więc wypierz tapicerkę w swojej furze.

Wylej na siebie perfumy tureckie,

A może zdejmę dla Ciebie kieckę.

Niech Cię chłodzi Twa pierzyna,

Ogrzeje Cię Joanna z Wolsztyna."

Mesutowi z wrażenia uciekło sadło,

Lewe oko prawie wypadło.

Mimo to szczęśliwy i rozochocony,

Poszedł szykować się dla przyszłej żony.

Posmarował swe ciało oliwą,

Zrobił porządek z lwią grzywą.

Założył bokserki w koguty,

A także złote, wężowe buty.

Koszula w kwiaty żółto-różowe,

Spodnie w prążki złoto-beżowe.

Marynarka z błyszczącymi cekinami,

Błyszczyk ze świecącymi drobinkami.

I tak idealnie wystrojony,

Ruszył w poznańskie strony.

Joanna ubrana w szyfony i tiule,

Czekała już pod Carrefourem.

Gdy tylko się zobaczyli,

W ramionach swych się utopili.

Z butelką biedronkowego wina

Poszli najpierw do kina.

Wybrali najnowszy hit premierowy

, Pod tytułem: "Bambi wybiera się na łowy"

Mesutowi łzy jak groch kapały,

Wyszedł z kina roztrzęsiony cały.

Potem odwiedzili turecką restaurację,

Zamówili po kebabie na kolację.

Następnie do auta się zapakowali,

Pod hotelem szybko zaparkowali.

Wynajęli apartament małżeński,

Mesut poczuł się taki męski.

W pokoju łoże szybko zajęli,

A pokój na klucz zamknęli.

Tylko moje ucho doświadczyło,

Co się tam za drzwiami wydarzyło.

Słychać było rzeczy następujące"

"Ależ to jest podniecające!"

"Musisz Ozilu przyjąć pozycję odpowiednią,

w tym jest powodzenia sedno."

"Czy mocno naciskać muszę?

Co się stanie jak ją poruszę?"

"Tak! Tak! Dalej! Szybciej! Dasz radę!

Przecież masz w tym jakąś wprawę!"

"Chyba za lekko poruszyłem,

Za mało siły w to włożyłem..."

"Skup się mój kochany,

uda nam się wjechać w szczęścia bramy!

Mocniej, mocniej, pokaż na co się stać,

Ale to przestań tak ssać!

Jeszcze tylko kilka chwilek,

A będzie w niebie mój Ozilek!"

Zajrzałam przez dziurkę od klucza zaciekawiona

Ale byłam też lekko speszona.

Spodziewałam się objętych kochanków widoku,

A doznałam wielkiego szoku.

Oni nie skupiali się na przyszłym dziecku,

Ale siedzieli na łóżku po turecku.

Z uśmiechem na twarzy w Pchełki grali,

Kolorowymi kapslami do pudełka trafiali.

Widać, że rozsądkiem się kierują,

Na pierwszej randce nadzy w łóżku nie lądują!

Ufffffffff.... Ciacha odetchnęły z ulgą. Jeszcze raz życzymy Asi wszystkiego najróżowszego, no i przechodzimy do rysunków. No początek i dla odmiany - Wayne Rooney rysowany ręką klasyka, czyli naszej ukochanej Pauliny szpakuu :

Rysunki przysłała też w hurtowej ilości ewusia, poczyniłyśmy więc zapasy na przyszłość i dziś prezentujemy tylko epitafium dla włosów Sergio...

embed

...i przesadzone zdaniem autorki piegi Torresa - zgadzamy się z nią jednak, że są one takie wspaniałe, iż trudno sie powstrzymać ;)

embed

szpakuu nie porzestała jednak oczywiście na Rooney'u i nie mogła sobei odmówić jeszcze kilku Hiszpanów, oraz jednego Argentyńczyka. Oto zatem Raul, Puyol i Messi jej autorstwa:

Ale nasze Czytelniczki posługują się biegle nie tylko ołówkiem, eglem i językiem polskim, lecz potrafią także tworzyć w trójwymiarze, jak goszcząca już na naszych łamach KatarzynA , która tym razem ulepiła Casillas. Uroczy, nieprawdaż?

KatarzynA zastanawia się też kto następny. Może pomożecie w podjęciu decyzji?

Witam całą redakcję i zgodnie z daną wcześniej obietnicą przesyłam Boskiego Ikera w wersji mini. Wszak on również na pomnik zasługuje, naturalnie myślę tylko i wyłącznie o jego zasługach na boisku, któż inny tak wspaniale broni bramki (któż wygląda tak seksownie kiedy wyskakuje do góry by złapać piłkę, komu tak seksownie koszulka unosi się do góry w takich emocjonujących momentach, no i kto potrafi tak cudownie, po męsku płakać z radości!)

Zastanawia mnie tylko, kogo ulepić jako następnego...Propozycje słyszałam różne, siostra domaga się Mesuciątka, wspominała coś o tym, że marzy o "prywatnych piegach Torresa", a poza tym mówi...że nie ma to jak karykatura Bezimiennej Pizzy..chociaż, u niej to nawet nie musi być karykatura..

I powiedziałam to tylko i wyłącznie z wrodzonej szczerości, nie żeby jakaś złośliwość, a już absolutnie zazdrość!!!

Szkoda plasteliny na Pizzę kochana Kasiu...dołączamy się raczej do apeli o Mesuciątko...

Niezwykłym wzięciem cieszy natomiast nasz Casillas, którego narysowała również debiutijaca na naszych łamach laluska

Jak zwykle dziękujemy za wszystkie Wasze prace i czekamy na więcej!

Więcej o: