Polska gra z Brazylią!

Czyli czujemy coś pomiędzy "Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa do bojuuuuuuuuu'', a "Mamusiu ja się boję ratunkuuuuuuuuu''. A Wy?    

Gramy przeciwko najlepszemu zespołowi globu, który przegrywa dwa, trzy mecze w sezonie. Nawet jeśli wszystkie spotkania przegramy, nie rozbije nas to psychicznie - powiedział Daniel Castellani (

dla Przeglądu Sportowego

). Czy Was to uspokaja? Czy Was to satysfakcjonuje? Czy jednak nie tli się w Was nadzieja jeśli nie na jedno zwycięstwo, to chociaż na tie - breaka, choć na jednego urwanego seta...

Tymczasem okazuje się, że większym problemem niż Brazylijczycy może być... kurz. (Ej, no sorry, chłopaki, my mamy stertę pod łóżkiem i jakoś żyjemy). Dzisiejszy mecz z Kanarkami to bowiem debiut gdańsko - sopockiej Ergo Areny , która robi piorunujące wrażenie, gdyby właśnie nie ów wszędobylski kurz, który zdaje się jednak nie przeszkadzać 11 tysiącom kibiców, którzy wykupili bilety na mecz w ciągu zaledwie czterech dni.

Emocje są więc tak gęste jak ów wspomniany kurz, ale Krzysztof Stelmach, II trener kadry zapewnia, że humory chłopakom dopisują: - W kadrze panuje świetna atmosfera - mówi - Wszyscy jesteśmy mocno podekscytowani spotkaniem z Brazylią - mówi - Mecz z Brazylią to dla nas cześć etapu przygotowującego do mistrzostw świata. Dlatego nie traktujemy go jako typowego sparingu, lecz chcemy za wszelką cenę wygrać. Zresztą do meczów z Brazylią, obojętnie na jakim etapie, zawsze trzeba podchodzić w pełni skoncentrowanym .

My oczywiście oddałybyśmy wszystkie pięć możliwych zwycięstw za jedno we wrześniu, ale kto powiedział, że nie można mieć wszystkiego? No ktoś tam, kiedyśtam tak powiedział, ale to chyba przebrzmiała mądrość ludowa, prawda? Choć z drugiej strony Brazylia przyjeżdża w najsilniejszym składzie, włącznie z czterema mistrzami świata...

A zatem, jaki wynik typujecie na dziś?

PS. A my, nieco z innej beczki przypominamy tym z Was, które nie wiedzą, że do 20 sierpnia możecie wysyłać pytania do Krzysztofa Ignaczaka, które zada mu serwis reprezentacja.net. Tylko nie pytajcie o dziewczynę Kuby Jarosza ;)

PS 2. A co do dziewczyny Kuby Jarosza to Lilianaa drąży sprawę tajemniczej wybranki J.J, oddajemy jej zatem głos (Lilianie, nie wybrance. Wybranek słuchać nie lubimy)

Hej Ciacha! Czytając Wasz ostatni artykuł postanowiłam nieco pomóc(?) Wam i innym zawiedzionym dziewczętom w śledztwie ;) według moich informacji wybranka Kuby Jarosza to nijaka Agnieszka Trzcińska, która owszem - jest cheerleaderka i niestety ku moim przeszłym obawom i domysłom jest bardzo, ale to bardzo niczego sobie :( W razie czego macie tutaj link do jej profilu na nk -> http://nk.pl/profile/25247 obczajcie ją trochę, może wsólnie rozwiążemy tą zagadkę ;) A jeśli chodzi o to skąd mam te informacje, to znam parę osób, które z Kubą znają się dość blisko i obiły mi się słuchy o uszy, że to właśnie ta Agnieszka się koło niego zakręciła i coś z tego poniekąd jest.

Mimo wszystko nie jestem do końca pewna co do wiarygodności tych newsów, dlatego na wszelki wypadek wysyłam Wam jeszcze profil jego przyjaciółki(?) [kto wie czy nie łączyło, bądź nie łączy ich coś więcej], z którą widywałam go wiele razy na wrocławskich ulicach http://www.facebook.com/profile.php?id=1440230665&ref=search . Myślę, że w tej sprawie już raczej więcej nie pomogę :p aczkolwiek w razie, gdybym się 'przypadkiem' czegoś dowiedziała to dam Wam znać ;)

Albo może i lepiej nie, jeszcze dziewczyny wystąpią o Program Ochrony WAGsów.

PS 3. Mecze towarzyskie, meczami towarzyskimi, mistrzostwa mistrzostwami, ale jeżli jesteście zniecierpliwione czekaniem na emocje plusligowe - to przynajmniej możecie poczytać co robił przepiękny, przesłodki, przecudny Alek Akhrem kiedy był mały. Za linka po stokroć dziękujemy Kornelii G.

Ps. 4 No to polska gola! Znaczy tego, no seta.

Więcej o: