Z cyklu: innego końca świata nie będzie - Sergio Ramos ściął włosy!!!

Nie będzie dzisiaj gorętszej wiadomości. I jutro też nie. Ani pojutrze. Przecież to koniec świata.    

Zasypujecie nas mailami od rana. (Dziękujemy oluni_kiss , Joannie , Doris i blackqueen ) Zauważyły to też koleżanki z Kickette . Nam zajęło trochę czasu zanim z redakcyjnej podłogi zebrałyśmy wszystkie nasze szczęki. Zanim miną pierwszy szok, zgroza, oszołomienie, zanim przewertowałyśmy Słownik Wyrazu Bliskoznacznych w poszukiwaniu synonimów dla oniemiałego zdziwienia jakie odczuwamy... Sergio... To Ty? Przez chwilę myślałyśmy, że to tylko grzywka, że z tyłu jest kucyk, albo coś, ale nie... Sam Ramosik zresztą nie pozostawił złudzeń zaopatrując swoją fotkę na twitterze stosownym podpisem...

Nie wiemy co o tym myśleć, co sądzić, co napisać... Nie, no dobra, wiemy, i lepiej powiedzmy to od razu, szybko, jasno i stanowczo: ''nie podoba nam się''.  Nie żeby przetłuszczone pasemka nam się tak znowu bardzo podobały, ale to były pasemka Sergio, były jego emblematem i znakiem rozpoznawczym niczym żel dla CR i piesek dla Paris Hilton... już nie mówiąc o tym, że nie będzie więcej takich zdjęć...

.. AFP/DAMIEN MEYER

ani takich...

.

Na włosach się skupcie.

My idziemy się pociąć budyniem czekoladowym. I przefarbować serwis na aromatyczną bazylię .

rybka

Więcej o: