Jeszcze nie koniec fotomontaży

A jednak. Wystarczyło postraszyć końcem, żeby maile z twórczością posypały się jak z rękawa....      

A w dzisiejszym odcinku mamy dla Was: kącik bajkowy, władającego powietrzem Kurka, Schweiniego i Poldiego tym razem w zupełnie niewinnej aranżacji, doktora Rooneya i inne atrakcje...

Zacznijmy może od kolejnego bohatera bloga Dordy90 - potrafiącego latać Bartosza Kurka. Jak zawsze perfekcyjnie wykonane i intrygujace - tylko do nas zupełnie niepotrzebnie przyczepił się teraz żenujący przebój Piaska z lat 90 - tych . Ale z Kurkiem to i Piaska byśmy ścierpiały...

Gdyby jednak coś nawaliło w supermocy Bartusia - z pomocą ruszy mu... Doktor Rooney! My byśmy sie trochę obawiały powierzyć się w jego ręce, ale ten zachęcający uśmiech... Dzieło autorstwa Asi.

Również Asia stworzyła nową wersję romansu Poldiego i Schweiniego - ot, po prostu Sąsiedzi....

A skoro już jesteśmy przy animowankach - pamiętacie Tabalugę? Otóż mały smok powraca i znów musi stawić czoło okrutnemu Arctosowi i... eee.... Krecikowi? Tak, krecikowi, skąd krecik to nie bardzo wiemy, ale i tak jest śmiesznie... Ultrafioletowa , autorka tej pracy opisuje ją tak: Na zdjęciu Tabaluga Casillas, broniący gola Arktosa Robbena. Z wrażenia tak pięknego bronienia Krecik Webb ponosi żółtą kartkę i macha holenderką... wróć... chorągiewką :)

A na zakonczenie coś, co nikomu się w naszej redakcji nie podoba, czyli Mesut w koszulce Barcelony. Bowiem ta częśc naszej redakcji, która kocha Ozila, wcale nie chce go widzieć w Barcelonie, zaś ta, która kocha BArcelonę - wcale nie pali sie, żeby widzieć tam Mesuciątko. Co nie zmienia faktu, że fotomontaż krytykowalni jest mistrzowsko wykonany...