Wesley Sneijder już po ślubie

Ekhm, ten tego... gratulujemy. Nie no, z całego serca, naprawdę. Naprawdę, naprawdę, no co tak patrzycie?    

Nie, oczywiście, że nie jest nam przykro. Ani trochę. Szczęście Wesleya jest naszym szczęściem... Co? Zazdrosne? Chyba Wy... My, miałybyśmy być zazdrosne o Jolantę? Nie... wcale, wcale, wacaleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee (chlip, chlip, chlip)

(pół godziny, dwie paczki chusteczek, trzy litry łez później)

No dobra, wzięłyśmy się trochę w garść. Historię znacie: dla Wesleya nie był to debiut w drodze do ołtarza - w 2005 roku ożenił się po raz pierwszy z Ramoną Streekstra (jak widać ma upodobanie do kobiet o skomplikowanych nazwiskach), z którą ma czteroletniego synka Jessego. Para rozwiodła się na początku 2009 roku, a wkrótce potem Wesely zaczął spotykać się z Yolanthe Cabau von Kasbergen - aktorką, modelką i prezenterką, po wpisaniu nazwiska której w google grafika oblewamy się pąsowym rumieńcem. Google zresztą też. Wbrew pozorom jednak, wbrew temu, że Yolanthe trafiła nawet kiedyś do podejrzanej rubryki jeszcze bardziej podejrzanego Widelca - dokonała ona rzeczy wielce szlachetnej - nawróciła Wesleya na katolicyzm, i doprowadziła do jego chrztu w Mediolanie. I chociaż w na tych wszystkich zdjęciach (na które wcale, a wcale przecież nie patrzyłyśmy) wyglądała jak "nic specjalnego", to jednak musimy przyznać, iż podczas swojego wczorajszego ślubu prezentowała się zjawiskowo. Sneijder zresztą też:

Š AFP/GETTY IMAGES/

Š REUTERS/

Š AFP/GETTY IMAGES/

Więcej zdjęć możecie - jeśli dacie radę - obejrzeć tutaj. (Dziękujemy Louise za link). P.Sawyer doniosła nam z kolei o gwiazdach obecnych na ślubie wicemistrza świata. Zaproszeni byli oczywiście koledzy z Interu: Samuel Eto'o, Javier Zanetti, Maicon, oraz z reprezentacji: Robbern, van Persie (chyba naprawdę się pogodzlili) Kuyt, van der Wiel i de Jong. Nie odtarł tylko - niestety, cóż byśmy dały, żeby go zobaczyć! - Jose Mourinho, były trener pana młodego. Czyżby uznał, że świeżo upieczona pani Sneijder jest not speszial?

A tak to wszystko wyglądało w ruchomych obrazkach:

(Za filmik, również dziękujemy bardzo P.Sawyer i Marissie! )

No cóż, czyżby pozostawało na skreślić ciachowego Holendra z naszego różowego notesiku? Na to wygląda... Życie jest brutalne...

PS. Dziękujemy także bardzo serdecznie dziesiątkom (dosłownie!) Czytelniczek zasypujących nas mailami na temat tego przykrego pięknego wydarzenia... Jesteście cudowne, dziękujemy!

PS 2. A na ślubnym kobiercu stanął także inny przedstawiciel kadry Oranje - John Heittinga. Jego wybranką jest pani Charlotte Sophie - Zenden, z którą ma już półtoraroczną córeczkę. Ślub odbył się na Ibizie, a doniosła nam o nim - również Louise. Po Heittindze tak bardzo ni płaczemy, więc bez cieia hipokryzji życzymy mu: wszystkiego najlepszego.

Więcej o: