Wicemistrzowie świata też wrócili do domu!

Holendrzy również owacyjnie, jak należało się wicekrólom, witali przedwczoraj swoich dzielnych piłkarzy. Na swoje włości w glorii i chwale powórcili także zdobywcy czwartego miejsca - Urugwajczycy.    

Ci ostatni wyglądali na pozbawionych podtsawowych rekwizytów powracających z RPA piłkarzy - butelek piwa, gromadnie za to dzierżyli w rekach swoje kolorowe kamery. Oprócz z każdą mnutą coraz bardziej nam się podobającego i cudnie-skromnie przemawiającego (z zawadiackim uśmiechem) Diego Lugano.

AFP/GETTY IMAGES/PABLO PORCIUNCULA

A wracając do Holendrów - trzeba przyznać, że rodacy przywitali ich pięknie, z honorami godnymi mistrzów. I bardzo dobrze - na pewno reakcje kibiców szybko wysuszyły pomarańczowe łzy. Aż miło patrzeć na chłopców o znów pogodnych, nawet jeśli przyprószonych pomarańczowym konfetti, twarzach.

Więcej o: