Faza grupowa mundialu: ciachowe za i przeciw

Troszeczkę wcześniej, bo tuż przed ostatnią kolejką, robimy pierwsze podsumowania - co nam się na mundialu do tej pory podobało, a co wręcz przeciwnie.        

Zaczniemy od minusów, zostawiając to, co najlepsze na deser.

MUNDIALOWE ''PRZECIW'':

1. Piłka Jabulani - mówi się, że kiepskiej baletnicy przeszkadza nawet rąbek spódnicy, a dla kiepskich ciach nawet piłka jest za okrągła, ale w tym przypadku w zganianiu winy głównego rekwizytu tkwi chyba ziarno prawdy. Mundial wygląda nieco inaczej, niż można by się spodziewać, podania są krótsze, liczba celnych strzałów z dystansu mniejsza...Nie popisał się Adidas ''najokrąglejszą ze wszystkich piłek'' na mistrzostwa dostarczając.

2. Wuwuzele - choć z biegiem czasu nasze receptory słuchowe przyzwyczaiły się do monotonnego buczenia, to jednak świat wydawał się o wiele piękniejszy, kiedy tandetnych plastikowych trąbek, wydających denerwujące dźwięki nikt nie używał.

3. Sędziowanie - jak w przypadku wszystkich większych potyczek - dyskusyjne. Kilka czerwonych kartek wyciągniętych nie wtedy, kiedy trzeba, kilka nieuznanych goli, ''jedenastki'' z kapelusza...Może jednak pora, żeby FIFA dała arbitrom szansę zrewidowania decyzji po obejrzeniu zarejestrowanych nagrań?

4. Piłkarz bijący dziennikarkę. Bez wątpienia, cała sytuacja mocno nami wstrząsnęła i uruchomiła wyobraźnię. Widmo strachu krąży nad redakcją.

5. Strajki piłkarzy - święto futbolu zakłócane przejawami anarchii traci co nieco ze swojego splendoru.

6. Przegrywający faworyci - ci, których tak kochałyśmy, którym wierzyłyśmy, na których polegałyśmy i których nie ma już wśród mundialowej braci. Albo są, ale z trudem i bez fajerwerków.

Punkt ostatni automatycznie przenosi nas, na szczęście, do...

MUNDIALOWYCH ''ZA'':

1. Przegrywający faworyci - oraz czarne konie, brzydkie kaczątka przemienione w łabędzia i zwycięstwa Dawidów z Goliatami - a co za tym idzie, NIESPODZIANKI . Dużooo niespodzianek. A nic tak nie podnosi atrakcyjności widowiska jak element zaskoczenia. W tym wypadku bardzo wiele tych elementów, całe puzzle nawet.

2. Mnogość klat - nie trzeba chyba rozwijać tego tematu? Niedowiarki niech klikają tutaj .

3. Cieszynki - a codziennie inna, a nawet kilka innych. Jak się nie uśmiechnąć, patrząc na takie obrazki:

4. Nowe twarze - relatywnie niska widoczność gwiazd na afrykańskim niebie przekłada się na silniejszy blask innych ciał niebieskich .

5. Bardzo kreatywni kibice i ich barwność.

6. Uczucia nie do opisania, które wzbudza w nas ta piosenka.

7. I wreszcie - atmosfera mundialu, iście mistrzowska w światowym stylu, niezapomniana, niepowtarzalna, niesamowita. Przy tym punkcie w niepamięć odchodzi wszystko inne - bo mundial to jest właśnie to! Nie można go nie kochać!!!

PS. Do listy mamy jeszcze nadzieję dodać graczy hiszpańskiej reprezentacji, którzy po wygranej z Chile na boisku stworzą napis z (koniecznie roznegliżowanych) ciał, mówiący - ''We love Ciacha''.

Więcej o: