Hamilton i Button - przyjaźń kwitnie

Nie ma to jak integrujące  złożenie bolidu.  

Wygląda na to, że Lewis Hamilton nareszcie znalazł w McLarenie partnera, z którym jest w stanie się dogadać. A jeśli oglądacie ostatnie poczynania formularzy, wiecie, że ''dogadywanie się'' to i tak zdecydowanie zbyt małe słowo dla opisania stosunków kierowców, które w bieżącym czasie wyglądają mniej więcej tak:

AP/Darron Cummings

Aż nie możemy się nadziwić tym wszystkim czułościom, uściskom, dokazywaniem, przytulankom jakie wymieniają panowie po wyścigach. Jedna z nas utrzymuje nawet, że widziała skradzionego całusa w policzek. Serio serio. Wielce sympatycznego kamyczka do ogródka dorzuca nam dziś czytelniczka Grażyna (dzięki kochana!). Zobaczcie, co dzieję się kiedy Lewis ze swoim najnowszym BFF'em zostają sami w garażu. I to nie miało wcale tak zabrzmieć.

Zaprawdę słitaśnie. Czyż nie?

ruby blue

Więcej o: