Król Klat: odc.1

Czyli o co tak naprawdę będzie się toczyć wielka walka na mundialu.    

Skoro FIFA może sobie unowocześniać zasady futbolu i wprowadzać dodatkowych sędziów za bramkami, czemu i Ciacha nie miałyby wkroczyć do akcji ze swoimi pomysłami ? Czas zepchnąć z piedestału najcenniejszych nagród indywidualnych MŚ koronę Króla Strzelców, przemalować ją na różowo, dodać gdzieniegdzie trochę puszku i, co najważniejsze, zdobywane gole zamienić na odsłaniane torsy - Król Klat nadchodzi!

Od pierwszego dnia mundialu aż do ostatniego uważnie będziemy studiować wszystkie koszulkowe wymiany, których to bohaterowie w asyście damskich pisków i braw będą trafiać do naszej klasyfikacji, skrupulatnie uzupełnianej i publikowanej w każdy piątek. Zwycięzca ? Jego zadanie jest proste, rozbierać się częściej niż koledzy z innych reprezentacji i uzyskać jak największą liczbę striptizów na koncie. A zatem...

Niech rozpocznie się walka o wieczną chwałę i miliony kobiet - Koronę Króla Klat!

P.S. Chłopcy, w razie, jakbyście pytali - wszystkie chwyty dozwolone!

Za nami już całe trzy dni mundialu, jednak tak jak i gradu goli dotychczas nie zobaczyłyśmy, tak i wysypu apetycznych klat szukać na próżno.

Dzień 1 : Gospodarze wraz z Meksykanami całkowicie spasowali, Francuzi z Urugwajczykami podeszli do zadania bez wielkiego entuzjazmu, na szczęście, ich honor uratował Diego, oczywiście, Forlan (co my byśmy bez ciebie zrobiły, nasz kochany ekshibicjonisto nr 2? Przy okazji, pytanko: Yoann co się dzieje? Wszystko w porządku? Nie masz przypadkiem gorączki, kochanie?).

Dzień 2 : Ani Grecy i Koreańczycy nas golizną nie uraczyli, ani tym bardziej Argentyńczycy z Nigeryjczykami. Na szczęście, dumni Synowie Albionu pokazali, dlaczego zawsze jesteśmy z nich dumne i zobowiązani obecnością Beckhama na ławce rozpoczęli wielkie klato-pokazywanie (czy musimy przypominać, że z Ciachem dnia 2. - Stevenem Gerrardem w roli głównej? Tego podbrzusza nie wymażemy ze swoich fantazji przez całe lato).

Dzień 3 : Algierczycy ze swoimi rywalami Słoweńcami niczym chwalić się nie chcieli. Ale to nie jest najgorsze, najgorsze jest to, iż Niemcy i, co zdruzgotało nas całkowicie, obywatele Zjednoczonego Królestwa Klat, o zgrozo!, zeszli z murawy wszyscy prawie w pełnym odzieniu! Gdzieś tam jednak błysnęły blade plecy Schweinsteigera, a także - czekoladowy tors pochodącego z Brazylii Cacau.

AP/Gero Breloer

GETTY IMAGES/Jamie McDonald

Ghana z Serbią też nie omieszkały nas uszczęśliwić w dniach posuchy, choć do dumnego wypinania swych wdzięków w stronę kamery wciąż im daleko...

REUTERS/ALESSANDRO BIANCHI

Jak widać, walka o różową koronę wcale różowo się nie rozpoczęła. Organizatorki są rozczarowane poziomem i zaangażowaniem (a raczej jego brakiem) uczestników. Nie wspominając już i tym, że do szewskiej pasji doprowadza je wieczne "żegnamy się z państwem i oddajemy głos do studia", zanim to kamerzysta zdąży porządnie przyjrzeć się choć milimetrowi kwadratowemu nagiego piłkarskiego ciałka.

(Specjalny komunikat dla Thierry'ego Henry oraz panów z Korei Południowej i Grecji: to nie Król Podkoszulek, kochani, zdjęcie koszulki z jednoczesnym posiadaniem drugiej pod spodem się nie liczy, jakkolwiek obcisła i seksowna by nie była.)

Klasyfikacja wygląda więc następująco:

1x Diego Forlan (Uruwgaj)

1x Eric Abidal (Francja)

1x Steven Gerrard (Anglia)

1x Glen Johnson (Anglia)

1x Ashley Cole (Anglia)

1x Stuart Holden (USA)

1x London Donovan (USA)

1x Hans Sarpei (Ghana)

1x Cacau (Niemcy)

1x Bastian Schweinsteiger (Niemcy)

Cóż, miejmy nadzieję, że to dopiero rozgrzewka przed wielkimi meczami, a teraz nic nam innego nie pozostaje, jak zakrzyknąć: koszulki w górę, chłopcy!

P.S. 2. Gdybyśmy o kimś zapominały, piszcie! Klaty, klatami, ale o najważniejszej w piłce nożnej zasadzie fair play pamiętać trzeba.

Marina

Skoro FIFA może sobie unowocześniać zasady futbolu i wprowadzać dodatkowych sędziów za bramkami, czemu i Ciacha nie miałyby wkroczyć do akcji ze swoimi pomysłami ? Czas zepchnąć z piedestału najcenniejszych nagród indywidualnych MŚ koronę Króla Strzelców, przemalować ją na różowo, dodać gdzieniegdzie trochę puszku i, co najważniejsze, zdobywane gole zamienić na odsłaniane torsy - Król Klat nadchodzi!  

Od pierwszego dnia mundialu aż do ostatniego uważnie będziemy studiować wszystkie koszulkowe wymiany, których to bohaterowie w asyście damskich pisków i braw będą trafiać do naszej klasyfikacji, skrupulatnie uzupełnianej i publikowanej w każdy piątek. Zwycięzca ? Jego zadanie jest proste, rozbierać się częściej niż koledzy z innych reprezentacji i uzyskać jak największą liczbę striptizów na koncie. Zatem...

Niech rozpocznie się walka o wieczną chwałę i miliony kobiet - Koronę Króla Klat!

P.S. Chłopcy, w razie jakbyście pytali - wszystkie chwyty dozwolone!

Za nami już całe trzy dni mundialu, jednak tak jak i gradu goli dotychczas nie zobaczyłyśmy, tak i wysypu apetycznych klat szukać na próżno.  

Dzień 1: Gospodarze wraz z Meksykanami całkowicie spasowali, Francuzi z Urugwajczykami podeszli do zadania bez wielkiego entuzjazmu, na szczęście, ich honor uratował Diego, oczywiście, Forlan (co my byśmy bez ciebie zrobiły, nasz kochany ekshibicjonisto nr 2? Przy okazji, pytanko: Yoann co się dzieje? Wszystko w porządku? Nie masz przypadkiem gorączki kochanie?).  

Dzień 2: Ani Grecy i  Koreańczycy nas golizną nie uraczyli, ani tym bardziej Argentyńczycy z Nigeryjczyakmi. Na szczęscie, dumni Synowie Albionu pokazali, dlaczego zawsze jesteśmy z nich dumne i zobowiązani obecnością Beckhama na ławce rozpoczęli wielkie klato-pokazywanie (czy musimy przypominać, że z Ciachem dnia 2. - Stevenem Gerrardem w roli głównej ? Tego podbrzusza nie wymażemy ze swoich fantazji przez całe lato).  

https://bi.im-g.pl/im/5/8006/z8006965X.jpg

Dzień 3: Algierczycy ze swoimi rywalami Słoweńcami niczym chwalić się nie chcieli. Ale to nie jest najgorsze, najgorsze jest to, iż Niemcy i, co zdruzgotało nas całkowicie, obywatele Zjednoczonego Królestwa Klat, o zgrozo!, zeszli z murawy wszyscy prawie w pełnym odzieniu! Gdzieś tam jednak błysnęły blade plecy Schweinsteigera, a także - czekoladowy tors pochodącego z Brazylii Kakau.

Ghana z Serbią też nie omieszkały nas uszczęśliwić w dniach posuchy, choć do dumnego wypinania swych wdzięków w stronę kamery wciąż im daleko....

http://agencja.gazeta.pl/fotoweb/Preview.fwx?position=22&archiveType=ImageFolder&sorting=ModifiedTimeAsc&search=ghana&fileId=F92392E98A3B28319CE1132CA60051346688DDE3BB25EC882E2BAC6C93F83F02ACC4C6D640D351A7261EAE44228E137ECB9719ADFE65DDF915B9230BFA65C78C8BE196DD282A07ECB072A5C4D59A54E6E479C18F9255475E3031F75BF6984B875ED3E2F00E91A434

Jak widać walka o różową koronę wcale różowo się nie rozpoczęła. Organizatorki są rozczarowane poziomem i zaangażowaniem (a raczej jego brakiem) uczestników. Nie wspominając już i tym, że do szewskiej pasji doprowadza je wieczne "żegnamy się z państwem i oddajemy głos do studia", zanim to kamerzysta zdąży porządnie przyjrzeć się choć milimetrowi kwadratowemu nagiego piłkarskiego ciałka.  

(Specjalny komunikat dla Thiery'ego Henry oraz panów z Korei Południowej i Grecji: to nie Król Podkoszulek, kochani,  zdjęcie koszulki z jednoczesnym posiadaniem drugiej pod spodem się nie liczy, jakkolwiek obcisła i seksowna by nie była.)

Klasyfikacja wygląda więc następująco:

1x Diego Forlan (Uruwgaj)

1x Eric Abidal (Francja)

1x Steven Gerrard (Anglia)

1x Glen Johnson (Anglia)

1x Ashley Cole (Anglia)

1x Stuart Holden (USA)

1x London Donovan (USA)

1x Hans Sarpei (Ghana)

1x Kakau (Niemcy)

1x Bastian Schweinsteiger (Niemcy)

Cóż, miejmy nadzieję, że to dopiero rozgrzewka przed wielką meczem, a teraz, nic nam innego nie pozostaje, jak zakrzyknąć: Koszulki w górę chłopcy!

P.S. Gdybyśmy o kimś zapominały, piszcie ! Klaty, klatami, ale o najważniejszej w piłce nożnej zasadzie fair play pamiętać trzeba.

Więcej o: