Niemcy - Australia 4:0

Oraz Serbia - Ghana 0:1 i Słowenia - Algieria 1:0.    

Co nas najbardziej poruszyło? Taniec chochołów w wykonaniu Słoweńców po zdobyciu bramki przez, wydawałoby się, starszego brata Roberta Lewandowskiego, też Roberta - tyle że o nazwisku ''Koren''. Czerwona kartka (słusznie) i karny (niesłusznie) w meczu Serbia - Ghana, które zapewniły wygraną afrykańskiej reprezentacji, niekoniecznie zasłużenie. Rozpacz Nemnji Vidicia. Wściekle czerwony kartonik dla naszego australijskiego ulubieńca, Tima Cahilla, i to w momencie, kiedy Socceroos potrzebowali go najbardziej, przegrywając z Niemcami aż 2:0 (a przecież miało się skończyć jeszcze gorzej). Słodko marszcząca się w okolicach podbrzusza koszulka Lukasa Podolskiego. Błękitne bluzeczki w serek pod marynarkami niemieckich szkoleniowców. Wielcy Niemcy, którzy chyba wcale nie potrzebują Ballacka.

No i gole, gole, gole...

Bo co do klat, to jedyne, co możemy Wam pokazać, to podkoszulek i spodenki zawodników Ghany. A szkoda.

AP/Luca Bruno

AP/Hassan Ammar

Więcej o: