Zdjęcie dnia: Gregor Schlierenzauer w formułowym bolidzie

Coś mu się nie podoba?    

Jak zapewne Wiecie, jednym z gości specjalnych teamu Red Bull zaproszonych na weekend wyścigowy w Monako był austriacki skoczek właśnie. Przyznajemy, podnieciwszy się okrutnie szaleństwami Bobby'ego na torze zupełnie zapomniałyśmy o obowiązku wypatrywania Gregora w garażu ekipy czy też terenach okalających. Zdaje się, że zapomniał również o tym realizator transmisji. Ale my czuwamy, uspokajamy. Gregor Schlierenzauer w garażu Red Bulla był i nawet zasiadł pamiątkowo do samochodu Sebastiana Vettela. Tu możecie przyjrzeć się dowodom.

Skwaszona mina na zdjęciu głównym jest nieco myląca, bo jak zapewnia skoczek, wizyta w garażu Red Bulla była dla niego ze wszech miar ekscytująca, a grymas na twarzy jest zapewne spowodowany małą ilością przestrzeni w kokpicie na zdecydowanie dłuższe od Vettelowskich kończyny dolne Gregora.

Na żadne niedogodności nie narzekał natomiast inny skoczek, Simon Ammann, który również ostatni weekend spędził w Monako. Zamiast pamiątkowych zdjęć w bolidzie Vettela, Szwajcar wybrał fotografię z samym kierowcą.

GETTY IMAGES FOR RED BULL/Ian Gavan

Dla Ammanna była to już trzecia wizyta na formułowym torze, ale i tak dostarczyła mu sporo ekscytacji i podniet. - To jest bardzo interesujące, przede wszystkim cała technika. Może można coś przy tym podpatrzeć - skomentował skoczek.

Hmm, czyżby nowe wiązadła?

ruby blue

Chrup Ciacha też na Facebooku - zostań fanką!

Więcej o: