MUNDIALEJRO: Reprezentacja Brazylii

Dryblują i imprezują do upadłego, kolekcjonują trofea i przygody z prostytutkami-transwestytami, uwielbiają tańczyć gorącą brazylijską sambę i pić wysokoprocentowe napoje, tyją, tracą formę i strzelają najpiękniejsze bramki w historii futbolu, z łatwością uciekają na murawie obrońcom i w samochodowych bagażnikach paparazzim, czarują i rozczarowują, zachwycają i irytują. Co by nie robili, doprowadzają Ciacha do szaleństwa, bo Canarinhos jak nikt inny idealnie łączą to co w futbolu najbrzydsze i to, co najpiękniejsze. Ale to może dlatego nas tak pociągają?      

Przydomek : Jest marką znaną i cenioną na całym świecie. Bo "Kanarki" są tylko jedne.

Trener: Dunga , czyli brazylijski szkoleniowiec w zupełnie niebrazylijski sposób. Od magicznych dryblingów i efektownych kiwek woli zdyscyplinowanie i szczelną obronę, od gradu pięknych goli, jedną bramkę zapewniającą zwycięstwo, od obłąkańczego biegania wzdłuż linii boiska, spokojne siedzenie na ławce trenerskiej. Aż dziw bierze, że jeszcze niedawno sam wraz z kolegami z reprezentacji prezentował najładniejszy futbol na świecie zdobywając mistrzostwo świata w 1994 w USA i wicemistrzostwo cztery lata później we Francji.

Co by jednak nie mówić, z innowacji jakie wprowadził w kadrze Canrinhos wyszedł obronną ręką - mimo, że każdy Brazylijczyk marzył by mu coś zarzucić, wytknąć najmniejszy błąd - po prostu nie miał szans - pod jego wodzą Canarinhos wygrali Copa America, zdobyli Puchar Konfederacji, a i eliminacje do MŚ przeszli śpiewająco - z pierwszym miejscem w grupie i wicekrólem strzelców w osobie Luisa Fabiano. Ciacha również czepiać się pana Dungi nie zamierzają, na co nam piękne dryblingi, kiedy mamy je zrekompensowane w tak pięknych oczach. Miejsce w roboczym rankingu na 'najbardziej ciachowych trenerów Mistrzostw Świata 2010" ten pan ma już oficjalnie zapewnione.

Klata: Bez owijania w bawełnę i polewania lukrem, ta Daniego Alvesa robi na nas ślinotokowe wrażenie...

Oczy: Może i robi głupstwa, może i ma mały rozumek, może i nie jest specjalistą od transferów, ale wystarczy jedno ukradkowe spojrzenie w te niewinne, głębokie oczęta a wszystko to mu wybaczamy. Robinhowym patrzałkom nie da się oprzeć.

Najsłodszy z najsłodszych słodziaków : Pato . Nieoficjalnie mówi się, że jest słodszy od lukru, że ma w sobie więcej cukru niż sam cukier, że zawiera więcej kalorii niż niejeden pączek. Oficjalnie, że jest ciachową przyszłością Canarinhos, a statystki rozpływających się na jego widok kobiet wciąż rosną.

Uśmiech: Znany w każdej szerokości geograficznej, najbardziej charakterystyczny z charakterystycznych, po prostu niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. Bo czasami nie liczy się wrażenie estetyczne, a radość jaką on wyraża. A ta Ronaldinho jest prawie tak bezgraniczna, jak ciachowa na wieść o powrocie na rynek matrymonialny Pato.

Potraficie w ogóle wyobrazić sobie futbol, bez tego rozkładającego na łopatki uśmiechu?

Największa osobowość: Kaka , czyli uosobienie niespełnionych selekcjonerskich marzeń o boiskowych liderze, a w kadrze Canarinhos prawdziwy diament. Wszystkim szalonym ekscesom, niepoprawnym wybrykom i kompromitującym historiom z udziałem kolegów przeciwstawia swoją odpowiedzialność, spokój, dobre wychowanie, religijność, zaangażowanie w piłkę, przykładne życie prywatne i apetyczne sesje zdjęciowe. Budzi szacunek w szatni, dyryguje grą na murawie i wywołuje przyspieszone bicie kilku tysięcy serc na trybunach i milionów ślinotoków przed telewizorami. Drogie Panie, Ricardo Izecson dos Santos Leite po prostu rządzi!

D oświadczenie zawodowe:

- Mistrzostwa Świata 2006 - Pouczająca lekcja dla broniących wówczas tytułu Canarinhos, tradycyjnie przybyłych na mundial po złoty medal, że nadmuchany balon oczekiwań, presji i nadzieji czasem pęka, a jak już to robi, to w sposób bardzo bolesny i ofiar w piłkarzach/ trenerach nie brakuje. Bo tylko dla tego narodu odpadnięcie w 1/4 finału Mistrzostw Świata może być katastrofą stulecia, klęską żywiołową, czy też końcem świata. Na pocieszenie dla pokrzywdzonych Brazylijczyków, dodamy że spotkanie z genialnym Zizou i jego kolegami mało kto w tamtych dniach by przetrwał.

- Puchar Konfederacji 2009 - Choć Ciacha bardziej od triumfu Brazylijczyków pamiętają klęskę ukochanych Hiszpanów, to nie sposób nie wspomnieć, że ten turniej należał do podopiecznych Dungi. Pokonanie wszystkich występujących im na drodze rywali przyszło im z równą łatwością, co nam podziwianie apetycznych klat. Strzelali, dryblowali, czarowali i przez kolejne rundy przespacerowali się, jakby to było słoneczne niedzielne popołudnie.

Osiągnięcia:

- pojedynek na śmierć i życie z Luisem Figo i resztą reprezentacji Portugalii. Bo lubimy niepokornych facetów.

- status największego "bad boy'a" europejskiego futbolu. We współczesnym futbolu nieźle trzeba się natrudzić, by go zdobyć, ale cóż to dla Adriano ? Ucieczki w bagażniku przed paprazzim, zażywanie narkotyków, urwanie się ze zgrupowań, niekonsultowane z trenerem wycieczki do ojczyzny, imprezy do (dosłownie) upadłego, niedawanie znaków życia, czy też inne seksualne ekscesy, to dla tego Brazylijczyka bułka z masłem.

Umiejętności:

- nieustanne uśmiechanie się. Nieustanne, nałogowe, niepoprawne i najprawdopodobniej nieuleczalne . Ale żeby nie było, Ciacha nie mają nic a nic przeciwko, a wręcz przeciwnie... Ah, pomyślcie tylko, o ile świat byłby piękniejszy, gdyby wszyscy szczerzyli się równie często i równie szeroko oraz mieli równie urocze uśmiechy.

AP/Themba Hadebe

- rożnorodność sposobów celebrowania gola . Kochane dziewczęta, mamy przyjemność Was poinformować, że już wkrótce na rynku wydawniczym ukaże się pozycja zbiorowo opracowana przez reprezentantów Brazylii, na podstawie ich własnych doświadczeń, o wdzięcznym tytule: "1001 sposobów celebrowania gola". Pierwsze kluby i kadry narodowe już zamawiają nakład do swoich szatni, bo kreatywności, pomysłowości i niewyczerpalności inspiracji Canarinhos w tym zakresie zazdroszczą im nie tylko Ciacha. A dla zachęty, pozwólcie, że przedstawimy Wam Brazylijskie TOP 7:

1) ŚCIĄGANIE KOSZULKI

2) serduszko ze skrzydełkami

3) ssanie kciuka

4) religijne wyznania

5) "call me"

6) wskazywanie na niebo

7) "na misia"

Hobby:

- tańczenie samby, W końcu to Brazylijczycy i robią to najlepiej na świecie. I nie powiemy, żeby te podrygujące do rytmu jędrne piłkarskie pośladki w ogóle nas nie ruszały

- grupowa kąpiel w basenie podczas zgrupowań . Czy wspominałyśmy już, że to nasze ulubione "hobby" reprezentacyjnych ciasteczek? Takie zagęszczenie mokrych męskich torsów na metr kwadratowy przyprawia nas o dreszcze na całym ciele.

AP Photo/Silvia Izquierdo

AP Photo/Silvia Izquierdo

Marina

Więcej o: