Zagadka dnia: ile języków zna Sebastian Vettel?

Oraz co ma z tym wszystkim wspólnego wulkan Wezuwiusz?    

brawurowym wykonaniem pewnej starej fińskiej eurowizyjnej piosenki

No tak. Włoska przemowa, hiszpańskie napisy, cudownie. Do kompletu brakuje nam tylko chińskiego lektora. Ale już nie przesadzajmy, bo kwestie wypowiadana przez Sebastiana nie należą raczej do zbyt skomplikowany. A gdy przerzuca się on wreszcie na angielski, opowiada o chmurach, miłych przeżyciach, o tym, że jest bardzo przesądny, a napotkany na trasie wizerunek Matki Boskiej, będzie dobrym prognostykiem na nowy sezon i przyczyni się do jego zwycięstw. No to ktoś tu się w Bahrajnie nie spisał .

I tak, wiemy, że Sebastian najpewniej nauczył się tych kilku linijek w nocy w hotelu. W ogóle nas to nie interesuje.

ruby blue

Więcej o: