Cristiano Ronaldo mówi o miłości

Zgadnijcie, do kogo.    

Z jednej strony - szacunek za konsekwentnie rewelacyjną grę w futbol, szczególnie w obliczu faktu, że Cristiano obecnie chyba więcej czasu spędza na planie w czasie kręcenia reklam aniżeli na boisku. Z drugiej strony - no to już jest przecież przesada. Narcyzik nam rośnie, rozwija się zdrowo i kwitnie, kwitnie!

Ten klip jest kwintesencją naszych odwiecznych przekonań dotyczących Cristiano Ronaldo. Ćwiczy w pokoju pełnym luster, przyglądając się na przemian a to własnym bicepsom, a to swojej opalonej twarzyczce na ekranie telewizora. Do tego, motywuje się mówiąc: Jesteś najlepszy, ale to jeszcze nie koniec (mała parafraza, ale intencja mówiącego zamierzona).

Cóż, Cris, jedno trzeba Ci oddać: mijają lata, a Ty jesteś sobą i nic a nic się nie zmieniasz. No, może tylko ego stopniowo puchnie...Twórcom reklamy gratulujemy dotarcia do samego sedna - ku niechybnemu zadowoleniu wszystkich zaangażowanych.

Więcej o: