Zagadka dnia: czyje to rodzicielki?

A jako bonus - przerzedzające się (!) włosy Nadala.    

Albo po prostu bardzoooo szeroki przedziałek.

Biedny ten Rafa z kontuzją...Ku radości Murray'a.

Wracając do głównego tematu, czyli dwóch pań na zdjęciu głównym, to chyba ze względu na podobieństwo pociech do mam, zadanie nie było dziś zbyt wymagające. Dla tych, którzy wyszukiwaniem cech wspólnych zajmować się nie lubią lub nie potrafią, podpowiedź: po lewej - Szkotka, po prawej - Amerykanka.

Co innego, biorąc pod uwagę stopień trudności, mecz Jo-Wilfrieda Tsongi, z Novakiem Djokoviciem, który właśnie trwa (już od paru ładnych godzin zresztą). Nie chcemy być złymi prorokiniami, ale Nole chyba wyczynu z 2008 roku nie powtórzy. Nie ma zresztą potrzeby mówić o ''złym'' proroctwie - Tsonga to bardzo ładne i sympatyczne ciasteczko, a poza tym miła to odmiana wiedzieć, że wygrywa ktoś inny niż pewni kandydaci do tytułu i wieloletni faworyci.

(updejt: No i Nole przegrał...)

AP/Rick Rycroft

REUTERS/TIM WIMBORNE

Tacy jak stara wyga Federer z podobno niezwykle obecnie silnym Dawidienką. Cóż, najwyraźniej w konfrontacji ze szwajcarskim lwem Nikołaj lekko osłabł.

AP/Rick Rycroft

Więcej o: