Odkrycia roku 2009

Czyli wszystko to, na co nie zwracałyśmy większej uwagi w roku 2008, a co w roku 2010 będzie już absolutnym hitem - przynajmniej dla nas. Wschodzące ciacha, nowe twarze, świeże dyscypliny - jakież to kwiaty wyrosły na glebie minionych 12 miesięcy?

Na początek mała uwaga techniczna: nie znajdziecie tu wzmianki o Torreskiku, Fabregasiku, kosmicznej Barcelonie, galaktycznym Realu i boskim Cristiano Ronaldo. To świecące ogromnym blaskiem gwiazdy ciachowego firmamentu, których ani przedstawiać, ani odkrywać nie było potrzeby. Tu będziemy pisać o zjawiskach, które dopiero w mijającym roku zaczęły przebijać się do naszej świadomości: bądź to za sprawą nagłej erupcji talentu, bądź dzięki Waszym uprzejmym donosom, bądź na skutek nagłego przebudzenia się przez nas w środku nocy i zdania sobie sprawy, że taka na przykład liga francuska to jest szalenie ciekawa. Zapraszamy na przegląd Ciachowych Odkryć AD 2009!

9. Jamie Alguersuari

Choć ciachem dnia został u nas już w grudniu 2008 , to przecież zadebiutował w Formule (mamy wrażenie, że stało się to siłą naszej woli) dopiero w latem tego roku i dopiero wtedy miałyśmy kilka okazji , by poznać go bliżej . Wciąż rzecz jasna czujemy pewien epistemologiczny niedosyt jeśli chodzi o młodego Hiszpana, liczymy więc na to, że formułowe odkrycie 2009 stanie się pełnoprawnym i zwycięskim ciachem w roku 2010. Tylko czy zaistnieją ku temu warunki sportowe?

8. Juan Martin del Potro

Nie tylko odkrycie, ale i wielki szok zarazem. Triumfator z Flushing Meadows pojawił się nieoczekiwanie niczym Superman, pokonał Nadala, zwyciężył Federera i od razu pociągnął za sobą mnóstwo pytań: nowy bóg tenisa, czy przypadkowy szczęściarz? "Bohater ostatniej akcji" czy "Narodziny Gwiazdy"? Czy dobrze mu w sweterku w romby ? Czy jest ciachem? Czy namiesza w czołówce? Czy rok 2010 przyniesie odpowiedź na te pytania?

7. Gregor Schlierenzauer

Chociaż o młodziutkim Austriaku (Czy takim młodziutkim? A może to my się już starzejemy?) zrobiło się głośno już w sezonie 2007/2008, to my jego urok, wdzięk, blond grzywę i kulinarne zamiłowania odkryłyśmy na przełomie roku 2008/2009, a im dalej w zimę - tym bardziej zadurzałyśmy się w latającym aniołku o twarzy dziecka, figurze stracha na wróble i atomowej sile rażenia uroku osobistego.

6. Ludovic Obraniak

Byłby wyżej, może nawet znacznie wyżej, gdyby nie to, że dyscyplina jaką uprawia, to sport zespołowy, i nawet najpiękniejsza klata , najwymyślniejszy tatuaż i najsłodsze kaleczenie języka polskiego nie są w stanie przesłonić nam zbiorowego blamażu wszystkich polskich piłkarzy, w szeregi których nasz Ludo dobrowolnie się zaciągnął . Niemniej jednak jesteśmy niezmiernie zadowolone z jego pojawienia się na naszym horyzoncie, dostrzegamy ogromny potencjał i liczymy na więcej. Więcej okazji do pisania o sportowych sukcesach , więcej gorących sesji, więcej ciekawych wywiadów, po prostu więcej Ludo.

REUTERS/PASCAL ROSSIGNOL

5. Jenson Button

Jak to - zapytacie - odkryciem ktoś, kto już we wrześniu 2008 roku został wybrany najseksowniejszym z formularzy i to z ogromna przewagą głosów? Zgoda - odpowiadamy, ale wtedy, to był ranking dla koneserek i znawczyń, w tym roku zaś, w Buttonie zakochały się po uszy nawet te z nas, które nie odróżniają bolida od bidona, zaś oblicze ciachowego Anglika stało się rozpoznawalne pod każdą szerokością geograficzną. I nawet panom z Top Gear, niegdyś boleśnie wyśmiewającym się z Jensona , teraz zrobiło się jakby trochę łyso:

No, prawie łyso.

4. Polska koszykówka

Tak, to był rok może nie pod znakiem koszykówki, ale lato zdecydowanie upływało nam w cieniu wielkich dryblasów o rzeźbionych bicepsach . Naszą kochaną ojczyznę odwiedził Marcin Gortat , za którym ganiałyśmy po całej Polsce (albo przynajmniej sporym jej kawałku), i z którym udało nam się w końcu porozmawiać . Dzięki Wam mogłyśmy się też dowiedzieć kto jest największym ciachem polskiej koszykówki , i że na wspomnianym Gortacie świat się nie kończy. Pojawiło się kilka ciekawych zdjęć , no i przede wszystkim był EuroBasket - Polacy nie wypadli wprawdzie olśniewająco, ale przynajmniej zaznaczyli swoją obecność. Rok koszykarski skończył się zaś nadspodziewanie miłym akcentem... Prokom pokonał Real Madryt a Czarni Słupsk ( których odkryłyśmy już w zeszłym roku ) zaśpiewali kolędę :

3. Męska przyjaźń jest bardzo seksowna

Podskórnie i intuicyjnie wiedziałyśmy to przecież od zawsze, ale dopiero w tym roku życie, w osobach paru zażyłych duetów zaczęło dostarczać nam wizualnych i gorących dowodów na potwierdzenie tej tezy. Klasyczne już umizgi JT&FL, przytulanki Bojana z Pique , przytulanki Bojana z kimkolwiek , końskie zaloty Poldiegio do Mario Gomeza ... jedną z niewyjaśnionych zagadek Wszechświata i kobiecej psychiki pozostanie, dlaczego od tych widoków robi nam się tak gorąco pod sercem... a mówiąc "pod" sercem mamy na myśli nie tylko najbliższe jego okolice...

AP/Christof Stache

REUTERS/STR

2. Francuska piłka Przyznajemy się otwarcie i bez bicia, że jeszcze dwa sezony temu traktowałyśmy ją po macoszemu i z lekceważącym "oj tam, tylko Lyon się liczy, a poza tym, to nudy panie i mało goli", ale w tym roku zmieniło się bardzo wiele i odkrycie francuskiej piłki przypisujemy sobie jako jedno z najważniejszych osiągnięć 2009 roku. Niesamowite Bordeaux w końcu przełamało hegemonię Lyonu, wyrzuciło Juventus z Ligi Mistrzów, no i wyglądało zjawiskowo. O Gourcuffie już nie ma co wspominać - w ciągu zaledwie kilku miesięcy (tygodni?) swoim notorycznym ekshibicjonizmem i cudownym ciałem i przepięknym obliczem podbił nasze serca całkowicie. Poza tym: mecze z dziesięcioma bramkami, Ludo Obraniak, Marouanne Chamakh, Yohan Cabaye , Lisandro Lopez i wielu innych... AP/CLAUDE PARIS 1. Panowie Bartman i Kurek -świeża krew polskiej siatkówki O tym, że polska siatkówka jest sportem najciachowszym a ciachowych wiadomo do dawna. O tym, że jest jedną z najlepszych na świecie - co najmniej od kilku lat. O tym, że grają tam ciacha - od niepamiętnych czasów. Ten rok przyniósł nam jednak nie tylko złoty medal Mistrzostw Europy, ale także doskonałą zmianę warty w siatkarskiej sztafecie (cóż za interdyscyplinarno - wojskowa metafora, pan Szpakowski może czuć nasz oddech na plecach) i to w tym roku szeroka publiczność wyraźnie usłyszała o panach Kurku i Bartmanie - najciachowszych i najwybitniejszych przedstawicielach młodego pokolenia siatkarzy i to właśnie ich uznajemy za największe odkrycia 2009 roku, nawet, jeśli serca zagorzałych fanek siatkówki podbili oni już wcześniej. Do naszych wdarli się w ciągu ostatnich 12 miesięcy, ale na pewno zostaną tam, na dużo dłużej... Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.plFot. Małgorzata Kujawka / Agencja Wyborcza.plFot. Ma3gorzata Kujawka / Agencja Wyborcza.plFot. Bartosz Bobkowski / Agencja Wyborcza.pl rybka

Więcej o: