Z cyklu: Mam Talent - Wayne Rooney

  Jak powszechnie wiadomo, ogry mają warstwy, naprawdę. A że być może zewnętrzna warstwa najbardziej znanego z nich, Wayne'a Rooney, raczej nie zachęca do zgłębienia się w kolejne, z okazji świąt my zrobiłyśmy to za Was. Doceńcie więc nasze poświęcenie i doceńcie talenty napastnika Manchesteru. Proponowałybyśmy jednak powstrzymać te bardziej niekontrolowane reakcje, jak śmiech, czy też może, dla odmiany, histeryczny śmiech, Wayne ma Was na oku!    

I. Nie od dziś wiadomo, że nic nie zdobi faceta tak, jak garnitur. Czy to ciacho czy nieciacho każdy z reguły wygląda w nim oszałamiająco. O ile jednak ciałko nienajpiękniejsze łatwo pod smokingiem schować, to buźka nigdy nie myli:

Wychodzi więc na to, że z całym szacunkiem dla pana na obrazku, ogr, choćby nie wiadomo jak sympatyczny, zawsze pozostaje ogrem, nawet jeśli ogrem w garniturze. Cóż, to też można uznać na korzyść Rooneya za pewnego rodzaju talent . I jaki unikalny.

II. Uzdolnienie we wszystkich dziedzinach sportu . Naprawdę - wszystkich. Od boksu, przez przebijanie balonów, karate, mieszanie herbaty, aż po golfa. Nie róbcie jednak takiej zdziwionej miny, dziewczęta, na nasze różowe słowo możecie nam nie wierzyć, lecz Wayne'owi brykającemu uroczo na tym filmiku musicie :

III. Precyzyjne strzały . Tak, tak wiemy, tego typu umiejętności mogłybyśmy wpisać w metrykę każdego piłkarza (z wyjątkiem tych polskich), lecz w wypadku naszego dzisiejszego bohatera nie jest to znowu takie zwykłe strzelanie. Znacie drugiego takiego piłkarza, który z taką dokładnością umie pokierować futbolówkę w pupy swoich raczej mało apetycznych kolegów? My też nie, dlatego tym bardziej doceniamy.

IV.Niekontrolowane wybuchy emocji . Zupełnie jak nie na rodowitego Anglika przystało, nasz ulubiony ogr ma najprawdziwszy południowy, ognisty temperament. Temperament, o którym nie omieszkuje na każdym kroku nam łaskawie przypominać:

Wolałybyśmy chyba nie być obecne podczas jednego z takich "wybuchów", poważnie się obawiamy, że nasze tipsy nie wyszłyby cało z pojedynku z Wayne'owymi korkami.

V. Wszczynanie bójek . Kiedy tylko kamerzysta podczas meczu pokazuje nam oblicze Wayne'a, nasza pierwsza myśl to "Oho, szykuje się bójka" i, co ciekawe, w 9 na 10 przypadków przypuszczenia te się sprawdzają. Oficjalnie współczujemy wszystkim obrońcom go pilnującym, jak i wszystkim jego rywalom, bo jak pokazuje poniższy materiał filmowy, Rooney nikogo i nigdy nie oszczędza. Spytajcie Crisa.

VI. Zgodnie z przyświecającym nam od stuleci hasłem "Jest klata, jest impreza, jest talent" i na tym polu musimy docenić umiejętności Anglika. Co więcej, zarówno Nike, jak i Photoshop potrafią zdziałać takie cuda, że nie jesteśmy zmuszone patrzeć na Wayne'owy tors przez palce, aby nie ucierpiało nasze poczucie estetyki.

Co tu dużo mówić, wstyd się przyznać, ale Ciachom na widok Ronney'a (i jego cudownie błękitnych oczu) miękną kolana . A chyba u kogoś z tak, hm....oryginalnymi...warunkami, jak bez wątpienia u Anglika, można uznać to za ogromny sukces.

Marina