Gracze Manchester City bawią się w Świętych

    Ci drudzy ''Niebiescy'' też czasem wezmą udział w nagłośnionej akcji charytatywnej i wychodzi im to, trzeba przyznać, całkiem nieźle. Szczególnie Roque Santa Cruzowi.  

Zaryzykujemy nawet stwierdzenie, że z dziećmi i eventami gracze ManCity radzą sobie lepiej niż z graniem w piłkę - mimo zatrzęsienia gwiazd i strumieni petrodolarów, ekipa pod batutą Marka Hughesa radzi sobie całkiem średnio (choć i tak lepiej niż Liverpool) i po 15 meczach sezonu zajmuje w tabeli ligi angielskiej szóste miejsce - za, między innymi, Aston Villa i Tottenhamem.

No ale nie po to ta notka wszakże, by chłopców z Manchesteru krytykować, a wręcz przeciwnie: by po głowach pogłaskać, dobrym słowem obdarzyć, ciepłym spojrzeniem (a Santa Cruza to nawet bardzo gorącym) za udział w inicjatywie skierowanej wobec lokalnej społeczności. Duża grupa graczy The Citizens wybrała się bowiem z wybranymi (szczęśliwcy!) dziećmi Manchesteru na kręgle, gdzie małoletni fani mogli bez końca podziwiać umięśnione ramiona fotografować się z idolami, a na koniec otrzymali od nich prezenty. To się nazywają ''Merry Christmas''.

Gratulujemy, innych, tradycyjnie już,zachęcamy do podobnych wystąpień publicznych. Mogą być i kręgle - dziś zaczynamy ćwiczyć.

Wideo z całego zajścia znajdziecie tutaj .

Więcej o: