Ciacho czy nieciacho: Amir Khan

Na wyraźne życzenie sporej i głośnej grupy naszych lobbujących Czytelniczek - dziś dwudziestotrzyletni bokser z Wysp Brytyjskich o nagim torsie i pakistańskich korzeniach, który w weekend po raz kolejny dowiódł, dlaczego jest mistrzem świata wagi junior półśredniej.  

''Duma Boltonu'', jak przyjęło się nazywać młodego boksera w Wielkiej Brytanii, w sobotę pokonał pochodzącego z Ukrainy Amerykanina Dmitriego Salitę w pierwszej rundzie pojedynku, zaliczając pierwsze powalenie przeciwnika na deski już w 10. sekundzie walki i nie pozostawiając złudzeń, kto rządzi na ringu - a przynajmniej w kategorii junior półciężkiej.

Czy Amir to ciacho? Mamy wrażenie, że sprawa może być lekko dyskusyjna, przede wszystkim ze względu na oryginalność urody brytyjskiego mistrza. Nam osobiście najbardziej podobają się głównie olbrzymie brązowe oczy pięściarza i jego chłopięcy uśmiech, ale jesteśmy przekonane, że i wśród Was znajdą się wielbicielki każdego centymetra jego umięśnionego ciała.

Decyzję ostateczną pozostawiamy większości. Zastanówcie się dobrze zanim klikniecie na sondę, bo to od Was zależy przyszły los Amira na Ciachach (a jak nie na Ciachach, to w zbiorowej świadomości): jest li on ciachem czy nie jest?

Amir Khan - ciacho czy nie?
Więcej o: