Ciachowe konfrontacje modowe: Fernando Torres vs Cesc Fabregas

Tak, wiemy, że jesteśmy bezlitosne stawiając Was przed takim dylematem. Życie jednak jest brutalne i dzisiaj musicie się zadeklarować - image, którego z boskich chłopców podoba Wam się bardziej?   

Jeżeli pytałybyśmy o ich wygląd, słodkość, ciachowatość - niechybnie spowodowałybyśmy falę samobójstw dyktowanych niemożnością dokonania tak egzystencjalnego rozstrzygnięcia, gdybyśmy pytały który ma piękniejszą klatę, głębsze spojrzenie, soczystsze usta... słowem, gdybyśmy pytały, który jest większym Ciachem - miałybyście prawo nas znienawidzić, strzelić focha i tupnąć nóżką. Ale głowa do góry Dziewczyny, nie jest tak źle - my tylko niewinnie pytamy, który z nich fajniej się ubiera.

Przygotowałyśmy Wam szereg wskazówek i podpowiedzi, które są niecną złośliwością z naszej strony, bowiem jedynie utrudniają wybór. Wierzymy jednak, że Wasza decyzyjność jest wyższa od naszej, i na któregoś w końcu się zdecydujecie.

Obaj panowie znani są ze swojego stylu złotych i wiecznych chłopców i najlepiej chyba czują się w różnego rodzaju trampkach, tiszertach, dżinsach i bluzach. My tez lubimy ich w takim wydaniu.

Oto próbka stylu "casual" w wydaniu Fabregasa:

(Mmmm... uroczy szaliczek, uroczy uśmiech, uroczy koledzy.... urocze zdjęcie...)

(Przypominamy, że Wag nie jest tym elementem garderoby ciacha, który lubimy najbardziej, ale cóż robić...)

(musimy przyznać, że Fabregas nawet na amatorskich fotkach a la nasza klasa, w czapeczce przypominającej czepek pływacki i bluzie niczym rodem z śp. Stadionu Dziesięciolecia wygląda nadal nieprzyzwoicie gorąco)

Nawet jemu jednak zdarza się przesadzić i zjeżyć nam włosy na głowie - bynajmniej nie z podniecenia:

Tak natomiast styl miejsko - uliczny prezentuje Nando:

(Gdybyśmy były złośliwe, napisałybyśmy, że z tym kolegą o wiele bardziej mu do twarzy niż z Ollalą. Ale nie jesteśmy. Przecież już dawno pogodziłyśmy się z ich małżeństwem. Prawda? Prawda? Prawda?)

Nie powinnyśmy jednak dać się zmylić tym łobuzerskim bluzom i szerokim spodniom, tej pełnej wdzięku naturalności - obaj panowie potrafią czasem przypozować niczym rasowi modele, i - osobliwa rzecz - nigdy w takich sytuacjach nie wiemy czy wybuchać śmiechem, czy całować monitor:

Mrrrauuu.... chyba jednak to drugie...

(Cesc, myślałeś kiedyś o zagraniu Hamleta?)

No dobra, to ostatnie ma może nie wiele wspólnego z modą, ale przecież nie mogłyśmy się powstrzymać...

Natomiast wiele wspólnego z modą (lub jej lekceważeniem) ma to, co hiszpańskie ciacha noszą na swoich głowach. Torresik gustuje w odcieniach blondu, pasemkach i ostrych cięciach:

AP/Arturo Rodriguez

...które znakomicie podkreślają jego image niesfornego pacholęcia.

Cesc natomiast jakiś czas temu przeraził nas czymś takim:

Fot. TOM HEVEZI AP

Fot. TOM HEVEZI AP

I choć na szczęście ten koszmar mamy już za sobą, to jednak wciąż zdarza nam się budzić w nocy z krzykiem: "Cesc, co Ty masz na głowie?!"

Żeby jednak nie pozostawiać Was z tym stronniczym i okropnym obrazem, a jednocześnie jeszcze bardziej utrudnić Wam zadanie, prezentujemy ostatni obrazek, wraz z sakramentalnym pytaniem: "kto wygrywa konfrontacje modowe?"

rybka

Kto wygrywa tę konfrontację?