Już wiemy, kto wygrał spodenki od Ronaldo!

A raczej prawie od Ronaldo, bo z jego podpisem i od Michała Pola. Ale kwestia ''OD'' nie ma już znaczenia, teraz liczy się tylko ''DO''. Uroczyście więc ogłaszamy, że ów skarb wędruje w ręce....  

.....

WERBLE

FANFARY

I FAJERWERKI

embed

Zwyciężyła MONIKA M. z dramatem pod wdzięcznym tytułem W POSZUKIWANIU MIŁOŚCI , czyli praca numer 2. Brawa!

Gratulujemy jednak nie tylko Monice (którą prosimy o przesłanie danych kontaktowych), ale wszystkim tym, którzy wzięli udział w konkursie. Było zabawnie, ciekawie, pomysłowo, a Wasza kreatywność i różnorodność twórczości przerosły nasze najśmielsze oczekiwania. Szkoda, że wygrana mogła być tylko jedna - gdyby to leżało w naszej mocy, każda z Was dostała by nie tylko jakiś element ronaldowej szafy, ale i po kawałku samego Cristiano.

Zachęcamy do udziału w następnych konkursach, a tymczasem przeczytajmy to jeszcze raz - czyli zwycięska praca Moniki po raz trzeci - czas pokaże, czy ostatni.

Akt I scena I ( Postacie Cris i Żel)

Cris: Dios Mio! Jakeż jestem samotny,

W sercu ból okropny!

Bom ciągle sam,

Na pośmiewisko wystawian.

Żel: O Crisie piłkarzu niedościgniony,

W ilości żelu niedogoniony.

Wiesz że kocham Cię szczerze,

Jestem nawet na twym sweterze!

I czy z tego sobie zdajesz sprawę, nie wiem,

Pewnej białogłowy jesteś pragnieniem!

Cris: Kimże ona? Jak się zwie?

Żel: Zwą ją Moniką ze słowiańskiej ziemi,

Obdarzoną oczami niebieskiemi.

Cris: Ruszajmy na obcą ziemię Żelu!

Najdroższy przyjacielu!

Akt II scena I (Cris przybywa do Polski, połowę Żelu gdzieś wcięło)

Cris: Jakże szaro, jakże zimno,

Wieje pada i jest ciemno!

Swego odbicia w lusterku nie widzę,

Czego szczerze nienawidzę.

Zrób coś Żelu!

Mój przyjacielu!

Żel: Nic nie poradzę na to,

Przeto skończyło się lato.

Lepiej jedźmy do dziewczyny,

Przyjazdu naszego przyczyny.

Cris: Ruszajmy tam czym prędzej,

Nie ociągajmy się więcej,

Bo fryzura mi opada,

A zmierzch zapada.

Żel: Vamos!

Akt II scena II

Żel: Jesteśmy!

Cris: Gdzie słowiańska białogłowa?

Czyżby uciekła bez słowa?

Czyżbym na darmo przemierzał kilometry

Zakładając ulubione getry?

Mam wrócić do Madrytu?

Bez cienia zachwytu?

      A Matka Dolores mówiła:

''Pamiętaj słowa Matki co cię powiła:

Każda kobieta tylko Wag chce być,

A nie z Tobą żyć!

Tak mówiłam mi mama,

Gdy z Merche balowałem do rana.

Żel: Nie rozpaczaj panie,

To tylko matki paplanie.

Ta dziewka jest nadobna,

Do WAG niepodobna,

Kocha cię szczerze,

Świetnie jeździ na rowerze,

Będzie dobrą żoną,

Nawet z problemów toną.

Nie zamartwiaj się mój Panie,

Tylko wyjdź jej na spotkanie.

Cris: Podnosisz mnie na duchu,

Łechcesz mnie po uchu.

Ruszajmy!

Akt III scena 1 (Cris sam, Żel gdzieś zniknął(???)

Cris: Jest tu kto o tej porze?

Czy piękna białogłowa zjawić się może?

Monika: Jam, jest białogłowa, której szukasz.

Przeznaczenia nie oszukasz.

Jam ci pisana od lat,

Odkąd matka wydała Cię na świat.

Cris: Wspomnienie o mej matce,

Serce mi łechce.

Twój widok mnie onieśmiela,

Namawia do rychłego wesela,

Spotykam Cię pierwszy raz,

Lecz to dobry czas,

Na to co nam pisane spełnienie,

Przeznaczenia wypełnienie!

Ową białogłową ja byłam,

Tego szczęścia dostąpiłam!

Resztę opowiem innym razem,

Wracam do Crisa tymczasem.

Więcej o: