Największe ciacha piłkarskiego weekendu

  Real wyprzedził Barcelonę, John Terry odsłonił pierś, Robert Lewandowski strzelił dwie bramki, Wisła przegrała derby po raz pierwszy od 14 lat, a wszystko to i tak blednie wobec wyczynu Tottenhamu. Tylko u nas, największe ciacha ostatniego weekendu z piłką w tle.   

A działo się sporo, tak więc jeżeli ostatnie trzy dni spędziłyście na bezludnej wyspie z jakimś półnagim przystojniakiem i drinkami z palemką, to nawet nie zazdrościmy Wam aż tak bardzo, gdyż na ekranach naszych telewizorów galeria umięśnionych sportowców przewijała się niczym w kalejdoskopie.

A oto największe weekendowe CIACHA:

1. Robert Lewandowski - bo robi różnicę. Polegającą na tym, iż strzelił dwie bramki w wygranym meczu Lecha z Ruchem:

2. Francesco Totti - bo w naszym dzisiejszym zestawieniu budujemy napięcie, i teraz pora na strzelca trzech bramek - weteran Romy zaliczył w niedzielę klasycznego hat - tricka:

3. Ale co tam trzy bramki - to dla mięczaków, musiał pomyśleć w niedzielę nie kto inny jak... tak, tak drogie panie, powitajmy brawami Jermaina Defoe , który ostatnio z podbojów miłosnych przerzucił się na podboje bramkowe. We wczorajszym meczu z Wigan napastnik Tottenhamu strzelił pięć goli! Tak, właśnie pięć. A cały mecz zakończył się wynikiem 9:1 . Znacie jakieś adekwatne słowa na określenie tego co się działo na boisku? Bo pogrom, masakra, rzeź niewiniątek lub destrukcja wydają się nam jakieś za słabe... 4. To jednak nie koniec weekendowych smakołyków. Pora zatem na obiecaną klatę Terry'ego ... Chelsea wygrała 4:0 z Wolverhampton Wanderers i w innych okolicznościach piałybyśmy z zachwytu, jednakże wszystko blednie wobec wyczyny Tottenhamu, który postanowił zabawić się w Turbodymo... Turbodyno... Turbodymno... no, w tego pana . 5. Honorowe wyróżnienie otrzymuje od nas także David Villa . Za co? Bo strzelił gola w meczu z Osasuną. A czyż to nie jest jego obowiązkiem? - zapytacie zapewne. Tak, odpowiemy, ale jeżeli ktoś nazywa się David Villa, wygląda jak David Villa i cieszy się z gola jak David Villa, my nie możemy tego nie pokazać. 6. Na słowa pochwały zasługują też gracze Cracovii , którzy pokonali Wisłę w derbach po raz pierwszy od 14 lat (wtedy oba zespoły grały w II lidze). A jeżeli policzyć mecze Świętej Wojny w Ekstraklasie, to było to pierwsze zwycięstwo od 26 lat. Gratulujemy! Na zakończenie, chwila refleksji nad Bundesligą , gdzie wszystkie mecze tej kolejki zaczynały się od wyrażenia szacunku dla zmarłego bramkarza Hannoveru 96 Roberta Enke: FC KoelnFC Koeln AP/Hermann J. KnippertzFC KoelnAP/Michael ProbstFC KoelnAP/JOERG SARBACHFC KoelnAP/Martin MeissnerMinuta ciszy ku czci Roberta Enke Minuta ciszy ku czci Roberta Enke  AP/Michael Probst

Więcej o: