Gerard Pique w reklamie biżuterii

A zarzekał się podobno, że w kampaniach reklamowych nie bierze udziału, żeby nie kolidowało to z jego obowiązkami wobec klubu.  

Nie znaczy to jednak, że my coś Gerardowi wyrzucamy - wręcz przeciwnie, niech chłopak korzysta ze swojego gwiazdorskiego statusu, lazurowych ocząt , ładnej buźki i apetycznego ciała ile wlezie. Przykład Fernando Torresa, dla którego żadna reklama nie jest tak głupia, żeby nie mógł w niej wziąć udziału, a który jednocześnie jest jednym z najbardziej cenionych zawodników Premier League, pokazuje, że dodatkowy zarobek na boku niekoniecznie musi oznaczać gorsze występy w meczach.

Pique jest twarzą tej oto marki . Gdyby firma pobierała opłaty za każde pełne pożądania spojrzenie na klatę swojego modela od redaktorek żeńskich serwisów sportowych w Polsce, wierzcie nam - byliby już potęga na globalną skalę.   

Z podziękowaniem dla Kickette i ONTD.

Więcej o: