Na dobry początek dnia: "Ależ Kotku..."

... zdaje się mówić z wyrzutem Mario Gomez do obojętnego na jego czułości Luki Toniego, a całe jego ciało wyraża drżący niepokój - "czyżbyś już mnie nie kochał?". Jeżeli tak jest, to z gustem Luki dzieje się coś bardzo niedobrego. Jak można być obojętnym na względy takiego ciacha?  

Wzruszająca ta, i jakże piękna w swoim melodramatycznym wydźwięku scena miała miejsce podczas meczu Pucharu Niemiec pomiędzy Bayernem, a Rot-Weiß Oberhausen wygranym przez Bawarczyków 5:0. Jedną z bramek zdobył właśnie Mario Gomez zmieniony w 61. minucie przez Lukę Toniego właśnie.

Nie wiemy czemu Luka potraktował zaloty Maria z taką szorstkością i brakiem wzajemności - czyżby zazdroscił koledze wyczynu? A może sam śpieszył się do strzelenia gola i czym prędzej chciał sie znaleźć na booisku? Nie wiem, jakiekolwiek by jednak nie były powody oziębłości Toniego zdecydowanie wolimy, aby brał on przykład z byłego kolegi klubowego - Lukasa Podolskiego. Ten wiedział jak należy się obchodzić z ciachem:

Więcej o: