Weekendowy rozkład jazdy

Co, gdzie, jak, kiedy, o której i dlaczego - wszystkiego dowiecie się z Ciachowego przewodnika po estetycznych i sportowych doznaniach weekendu. Uwaga: duże zagęszczenie testosteronu, piękna i seksapilu.  

Dla nas oczywiście najistotniejszą sprawą są nasi niepokonani siatkarze, którzy zmierzą się o finał Mistrzostw Europy z Bułgarią - ale o tym więcej napiszemu już w Wielki Dzień, czyli jutro.

Jeżeli jednak ktoś jest nieuleczalnie chory na piłkę nożną i siatkarskie emocje to dla niego za mało, a Pliński z Kurkiem nie zaspokajają estetycznie - na wizualną ucztę zapraszamy do Włoch, gdzie w ligowym pojedynku zmierzą się nasi osobiści, aczkolwiek nieformalni ulubieńcy.

O kim mowa? O nieznośnie, po włosku przystojnym Stefano Maurim :

FOTONOTIZIA/Michele Ricci

i równie nieprzyzwoicie pięknym Amaurim.

Fot. KOLLER JAN AP

Pojedynek Mauri - Amauri odbędzie się w ramach meczu Lazio - Juventus już w sobotę wieczorem, trzymajcie więc za nas kciuki, abyśmy rozpływając się z rozkoszy nie zmieniły się w mokrą plamę pod telewizorem.

Bo przecież musimy zachowac siły na ligę angielską. Tam ciachowo jest co tydzień, a Premiership skupia w sobie chyba połowę największych ciach świata (jak nie więcej), nas jednak w tym tygodniu wyjątkowo interesuje aspekt sportowy .

A konkretniej: jak nowy, lepszy, wzmocniony i gotowy na wszystko Manchester City poradzi sobie w starciu z rozpędzonymi młodziakami z Arsenalu . Czy szejkowe petrodolary w końcu zamienią się na gole? Czy Arszawin okaże się takim twardzielem jak w reklamie ? Czy Robinho zsunie spodenki , a Arsene Wenger daruje tym razem życie bidonowi?

Kiedy kanonierzy będą mierzyć się z szejkami w Manchesterze, do Londynu przyjedzie inny Manchester , czyli United podejmowany przez Tottenham Londyn . Oznacza to, iż naprzeciw siebie staną Wayne Rooney i Peter Crouch, którzy razem wyglądają tak:

Fot. ALASTAIR GRANT AP

Uroczo, prawda?

Uroczo będzie też u naszych zachodnich sąsiadów ( których żenskie wersje właśnie zostały Mistrzyniami Europy ) bowiem terminarz ma dla nas co najmniej dwa ciachowe klasyki. Albo chociaż półtora.

Jeden klasyk to oczywiście starcie Borussi Dortmund i naszego Kuby z Bayernem Monachium , który z kolejki, na kolejkę staje się coraz bardziej ciachowy, i właśnie dlatego będziemy mieć tylko półtora ciachowego meczu, a nie dwa, bowiem "wyjęty" ze Stuttgartu do Bayernu właśnie Mario Gomez znacznie osłabia wizualny potencjał starcia Hamburger SV - Stuttgart. Ale zawsze mamy Mladena Petricia ...

A co w Polsce?

Wielkich hitów nie ma, co nie znaczy, że nie będzie ciekawie. Będzie, i to bardzo, my najbardziej cieszymy się na pojedynek przyjaciela Andersona z przyjacielem Ciach, czyli Brazylijczyka Bruno z Robertem Lewandowskim . Wszystko to okraszone osobą polskiego Guardioli (ciekawe, jak zareagujecie na tą metaforę) - Michała Probierza

Mecz Jagiellonia - Lech już jutro, jutro też Śląsk Wrocław podejmie Legię Warszawa - ostanio Legioniści przegrali na stadionie we Wrocławiu Mistrzostwo Polski, teraz pewnie będą więc chcieli coś Śląskowi udowodnić. W niedzielę natomiast mecz przyjaźni w Gdańsku - Lechia ( z Draco Malfoyem w składzie ) gości Wisłę Kraków , która od tego lata ma w sobie coś bardzo, bardzo gorącego...

A Wy, co będziecie oglądać?

Więcej o: