Andriej Arszawin jest twardzielem

Dalsza część poruszającej kampanii, tym razem z małym Rosjaninem o twarzy wiecznego dziecka, a zarazem, jak się okazuje, o sile i determinacji Schwarzeneggera (tego z najlepszych filmowych lat) - Andriejem Arszawinem.  

Muzyka, narracja zza ekranu, pompatyczna muzyka, nagłe urwanie akcji...Jakkolwiek banalnie i pretensjonalnie by to nie brzmiało, to jest to, co uwielbiamy w sportowych reklamach. To nadaje naszej powierzchownej, wydawałoby się, namiętności wobec piłkarzy, koszykarzy i innych głębi, a przede wszystkim fantastycznej odprawy.

Ach, ten walczak Andrzejek. Małe ciacho, a cieszy.

Więcej o: