Lippi vs Mourinho

Czyli brutalna walka wręcz dwóch trenerskich geniuszy.   

Już dziś możemy z powodzeniem zgadnąć, że całe zajście pod koniec tygodnia znajdzie się w rubryce ''not speszial'' , a zbulwersowany Jose po wszystkim będzie dochodził do siebie tygodniami. Marcelo zaś tylko westchnie z rozżaleniem, że na stare lata przyszło mu się użerać z młodszym i bardzo krnąbrnym kolegą po fachu. Witajcie we Włoszech, drogie Panie, gdzie ostre starcia szkoleniowców to codzienność i gdzie Jose Mourinho czuje się jak ryba w wodzie.

O co poszło tym razem?- pytacie. Otóż, jak zwykle, o nic bardzo istotnego czy też wartego większej uwagi. Przynajmniej dla nas, inne zdanie ma zapewne na ten temat nasz wielebny The Special One, który po raz kolejny, wywołał burzę w szklance wody. A zaczęło się od najbardziej niewinnej sytuacji na świecie, mającej regularnie miejsce, tym bardziej przed rozpoczęciem nowego sezonu - trener reprezentacji narodowej zostaje zapytany przez dziennikarzy o swój typ na tegorocznego Mistrza Włoch.

Na co Marcello Lippi, nieświadomy dramatyzmu sytuacji, odpowiedział krótko i treściwie: ''Juventus''.

Twój błąd panie Lippi, poprawna odpowiedź brzmi ''Oczywiście że Inter Mediolan, a to dlatego że Jose Mourinho jest świetnym i najlepszym obecnie w Europie trenerem i inaczej po prostu być nie może''. Zapewne i takiego obrotu spraw spodziewał się sam The Special One, który chyba nie mógł znieść, że ktokolwiek śmiał znieważyć jego Inter i stawiać inną drużynę Serie A (co gorsza, znienawidzony ze wzajemnością przez nerazzurrich, Juventus) w roli faworyta. Nic więc dziwnego, że na jego pełen oburzenia odzew nie trzeba było zbyt długo czekać.

Pewny tego, że na opinię Mourinho na ten temat oczekuje przynajmniej pół piłkarskiej Europy oraz rozochocony wizją kolejnego skandalu z sobą w roli głównej i swojego seksownego spojrzenia na pierwszych stronach gazet, obwieścił w klubowej telewizji.''Po raz pierwszy spotykam się z tym, że trener reprezentacji, człowiek obciążony ogromną odpowiedzialnością, wskazuje konkretną drużynę, jako tę, która zdobędzie tytuł. W tym przypadku Juventus" - oznajmił i dodał - "Nawet jeśli w głębi duszy bardzo tego chce, to mówienie o tym głośno to objaw braku szacunku" . I oczywiście mówi to ten, który wielkim szacunkiem darzy wszystkich wokoło i nawet przez myśl mu nie przejdzie, by urazić kogokolwiek, nieprawdaż?

Portugalczyk może jednak czuć się usatysfakcjonowany, Marcello Lippi, zdając sobie sprawę jakie zamieszanie wywołała jego niefortunna wypowiedź, zdecydował się przeprosić wielce urażonego szkoleniowca: ''Jest mi bardzo przykro, że Mourinho w ten sposób to zrozumiał. To było po prostu przewidywanie. Jedna z tysięcy opinii jakie słyszy się o rozpoczynającym się sezonie'' . No właśnie, trudno się z trenerem Mistrzów Świata nie zgodzić, gdyż w tym przypadku ma on stuprocentową rację. Z tym, że niektórzy, mają swój własny, speszialny tok rozumowania.

P.S. Jose, co my byśmy bez ciebie zrobiły? Umarłybyśmy z nudów, albo straciły pracę z braku tematów w sezonie ogórkowym. Ach, jak dobrze, że jesteś.

Marina

Więcej o: