Z cyklu: a jednak nie - Totti nie wróci do Squadra Azzura

Imperium się zacięło i nie kontratakuje, królowie nie powracają i wielkich come backów jakoś nie możemy się doczekać. Najpierw Schumacher ogłosił, że nie wystartuje w Walencji, a teraz Marcelo Lippi oświadcza, że nie powoła Tottiego w szeregi reprezentacji Włoch.  

Ciacha zupełnie nie rozumieją tej nieracjonalnej decyzji, zwłaszcza po blamażu jakim skończył się dla Włochów Puchar Konfederacji, zwłaszcza po ostatnim hat - tricku Tottiego , zwłaszcza... no panie Lippi, czy pana nie wzrusza to zdjęcie?

Albo ta piosenka?

Zdjęcie zdjęciem, piosenka piosenką, Mistrzostwo Świata, Mistrzostwem Świata, a Marcelo pozostaje nieugięty. 

''Powtórzę to, co powtarzałem tysiące razy: nasze stosunki są bardzo dobre, ale on podjał już poważną decyzję,  ja nie zamierzam prosić go o powrót, mimo, iż jest doskonałym piłkarzem'' - powiedział selekcjoner Italii. Mimo naszych próśb i westchnień? - zapytały retorycznie Ciacha.

Włosi grają jutro mecz towarzyski ze Szwajcarią i wszystko wskazuje na to, iż przysłowiowa geriatryczność włoskiego składu, staje się... no właśnie jedynie przysłowiowa. Lippi, choć brutalnie, postanowił odmłodzić zespół i zamiast Cassano i Luki Toniego, powołał dwóch zawodników zkadry U-21: całkiem niezłego Claudio Marchisio i równie obiecującego Domenico Criscito .

Może więc to i lepiej, w końcu na Tottiego już się trochę napatrzyłyśmy, tylko czy ''młodzi Włosi'' nie brzmidla Was trochę tak jak''skromny Cristiano'', ''gruba Victoria'', albo ''polskie drużyny szturmują Ligę Mistrzów''?

rybka

Więcej o: