Różowy Raport Specjalny - kontuzje, diety inne życiowe tragedie

Oto kilka smakowitych, ciachowych nowinek, które nie wiadomo czemu i dokąd do tej pory umykały naszej uwadze w minionym tygodniu. A umknąć nigdy, ale przenigdy nie powinny. Tylko posłuchajcie...   

*** Wysłannicy Ciach znowu w terenie, tym razem jednak w gorącym przywitaniu C-Rona na Santiago Bernabeu przeszkodzili im ochroniarze . Zawsze wiedziałyśmy, że na facetów nie można liczyć, chyba czas zaangażować nowych ciachowych agentów specjalnych płci pięknej. Jakieś chętne?

*** Ronaldinho się odchudza . O tak, chyba ktoś nas wreszcie posłuchał, poszedł po rozum do głowy, a raczej po ściśle wytyczne do dietetyka i nakazał Ronaldinho wziąć się za siebie i zrzucić wszystkie zbędne kilogramy. Dziękujemy, szefowie Milanu, nie tylko wy jesteście zdania, że nowy lider drużyny nie może być puszystym liderem. Oby tylko nie była to jedna z dobrze nam znanych diet: "od jutra".  

*** Ibrahimović nowym Cristiano ? Gratulujemy Czerwonym Diabłom niezłego refleksu, wszak to nie dalej jak wczoraj sugerowałyśmy zaangażowanie nieco bardziej poważnych kandydatów do drużyny mistrzów Anglii. I voila! Alex szybko się zreflektował i upomniał się o Szweda.  Ale heloł, chyba ktoś tu zapomniał o czujnym Jose, który ani myśli wypuszczać spod swych skrzydeł kochanego Ibrę. I słusznie.

*** Gortat czy piwo? Piwo czy Gortat ? Zapytaj, a się dowiesz. Dla "polskiego młota" wyrzekłybyśmy się nawet kilograma pysznych lukrowanych ciastek.  

*** To zdecydowanie powinno być zakazane . Zakazane być powinno prezentowanie się tak zabójczo przystojnie w zwykłym garniturze i posyłanie tych mega groźno-słodkich, słodko-gorzkich spojrzeń, przy których miękną nam kolana i serca. W ogóle to bycie Davidem Villą powinno być surowo karane.  

*** Tragedia! Fabio Aurelio kontuzjowany ! Poważnie. Bardzo poważnie. Nie zagra przez następne pół roku. Czy wspominałyśmy już, ze nie ma na tym świecie sprawiedliwości? No a już na pewno nie ma litości dla biednych Ciach, pozbawionych na okres wielu miesięcy widok słodkiej buźki Fabio. Od zawsze wszystkim trenerom powtarzałyśmy, żeby na czas wakacji wysyłali piłkarzy pod naszą troskliwą opiekę, gdzie żadnej głupiej i bezsensownej kontuzji na pewno się nie nabawią, a oni wciąż nas nie słuchają.  

Żeby jednak nie kończyć tak smutnym akcentem naszego tygodniowego sprawozdania, na otarcie łez postanowiłyśmy sprezentować Wam, drogie Czytelniczki, cudowny tors cudownego Michaela Ballacka. Patrzcie i podziwiajcie...

A tak przy okazji, Misiek daj znać czasem co u ciebie, bo Ciacha zaczynają już tęsknić...

Więcej o: