Transferowe ciacha - odcinek drugi 2009

Drugi tydzień po otwarciu okienka przeminął, nie przeminęły natomiast - na szczęście spragnionych sensacyjnych wieści Ciach - emocje. Choć jak to w tym okresie bywa, więcej tu spekulacji niż faktów, to jednak niemal codziennie dowiadujemy się czegoś, co sprawia, że temperatura krwi w żyłach gwałtownie wzrasta. Co nas poruszyło najbardziej w ostatnich kilku dniach? Przeczytacie poniżej.  

Transfery sfinalizowane

Michael Owen w Manchester United (z Newcastle) - włodarze ''Czerwonych Diabłów'' najwyraźniej nadal nie mogą pozbierać się po traumie, jaką było sprzedanie Cristiano Ronaldo do Madrytu. Na zastępcę Żelika awansował w międzyczasie słabo nam znany Antonio Valencia , teraz natomiast do Manchesteru ściągnięto gwiazdę już mocno przejrzałą i niemal nieustannie borykającą się z kontuzjami - Michaela Owena. Tyle chociaż z tego, że Owen do ManU przechodzi za darmo, ale, jak się domyślamy, słaba to będzie pociecha dla fanów diabelskiej - czyżby chylącej się ku upadkowi? - potęgi. Najlepiej o tym świadczy liczba już wyprodukowanych czerwonych koszulek z nazwiskiem Owena - do wczoraj sprzedały się one w przerażająco niskim, tudzież nijakim nakładzie 0 (zero!) sztuk.

Artur Wichniarek w Hercie Berlin - czyli piękny i zdolny polski blondtowar eksportowy wraca do Berlina. Miejmy nadzieję, że w niemieckich warunkach jeszcze bardziej rozwinie skrzydła, a także zapewni doborowe towarzystwo występującemu już w barwach tego klubu Łukaszowi Piszczkowi. My ze swojej strony jesteśmy przekonane, że Hertha na tym zakupie nie ucierpi na pewno, niech tylko pozwoli naszemu piłkarzowi tym razem trochę pograć.

Artur WichniarekArtur Wichniarek Fot. ROBERTO PFEIL AP

Steven Gerrard z Liverpoolu do...Liverpoolu - Stevie przedłużył swój kontrakt z ''The Reds'' o kolejne cztery lata, ale chyba nikt się po nim niczego innego nie spodziewał. Kibicom liverpoolczyków pozostaje tylko cieszyć się i liczyć, że w tym roku ''Kapitan G'' będzie trzymał się z dala od karczemnych burd.

Artur WichniarekKEYSTONE PRESS/Juan Garces

Marcin Gortat do Dallas Mavericks - nie jest to wprawdzie piłka nożna, ale o tym transferze nie wspomnieć nie sposób. Nasz człowiek w NBA z poprzednim klubem, Orlando magic, dotarł do finału NBA, ale to właśnie w ekipie z Dallas zagra w najbliższej przyszłości. I to z perspektywą regularnych występów w pierwszej piątce zespołu, jako że jego obecny rywal na tej pozycji w Mavs jest już prawie emerytem. No i do tego Gortat stanie się teraz bardzo bogatym człowiekiem - przez najbliższe pięć lat zarobi 35 mln dolarów. Przykład, że Polak tez potrafi?

Transferowe ploteczki

Franck Ribery do Realu Madryt lub do Chelsea - pogłoski o odejściu Francuza z Monachium coraz głośniejsze, a jego narzekania coraz bardziej dla otoczenia irytujące. I to mimo zapowiedzi wspaniałego przyaciela Francka i jego towarzysza psoty, Luki Toniego, który ogłosił, że nigdzie z Bawarii się nie rusza. Od kiedy Florentino Perez zdał sobie sprawę, że być może nadszedł czas, by zacisnąć pasa, do walki o świetnego technicznie Ribery'ego stanęła i Chelsea. Ciekawe, kto wreszcie i czy ktoś w ogóle zdecyduje się zakupić piłkarza podatnego na klątwy voodoo .

Emmanuel Adebayor - gdziekolwiek, byle z dala od Arsenalu - tongijski piłkarz już dawno manifestował swoje chęci opuszczenia kanonierskich szeregów, teraz nawet, na podobieństwo Michaela Owena , wydał broszurę, wynoszącą pod niebiosa jego osiągnięcia w trakcie futbolowej kariery. Na razie chętnych brak, ale na przykładzie nowego ''Diabła'' widać, że kolorowe laurki przynoszą całkiem niezłe efekty.

Klaas Jan Huntelaar lub Yaya Toure do Manchesteru United - na razie to tylko ledwie popiskiwania plotkarskich myszek, ale my trzymamy kciuki, aby Fergusonowi udało się jednak pozyskać na ten sezon jakichś mocniejszych, sprawdzonych lub choćby obiecujących graczy. No ale to się okaże.

olalla

Więcej o: