Poznajcie Mistrza Polski - ciachowe zapowiedzi

I Francji. Podziwiajcie po raz ostatni Paolo Maldiniego. Powiedzcie hasta la vista Ikerowi i Messiemu. I w ogóle pożegnajcie się z ciachami na długie, złe miesiące, bo to już ostatni piłkarski weekend w Europie.   

A przynajmniej w jej znakomitej części. Trzeba zatem do ostatniej minuty meczu, do ostatniej kropelki ciachowego potu wycisnąć to, co przynosi nam ten pożegnalny weekend.  

Po pierwsze - rozstrzygnie się sprawa mistrzostwa Polski. W grze pozostały Wisła i Lech, przy czym ta pierwsza musi tylko nie przegrać z zaprzyjaźnionym Śląskiem Wrocław. Gdyby jednak przegrała, a Lech pokonał Cracovię, wtedy ciacha z Poznania udekorują swe skronie symbolicznymi koronami. Czy w sobotę będziemy oglądać takie sceny:

czy takie?  

Po drugie - poznamy mistrza Francji. Jest to o tyle interesujące, że może zostać nim nasz ulubiony ochotniczy chippendale . Wystarczy, iż jego Girondins Bordeaux zremisuje z Caen. A w drużynie Żyrondystów Yoann jest ciachem niewątpliwie najsmakowitszym, ale nie jedynym. Warto naszym zdaniem zawiesić oko na sobowtórze Cristiano Ronaldo - Marouanne Chamakhu (nie próbujcie tylko wymawiać jego imienia i nazwiska, bo zrobicie sobie krzywdę).

Fot. GREGORIO BORGIA AP

Więcej zdjęć Marokańczyka tutaj .

Interesująco przedstawiają się też Diego Placente , Fernando Cavenaghi , czy młody Gregory Sertic .

Po trzecie - definitywnie już pożegnamy Paolo Maldiniego. I tyle w tym temacie, o jedno słowo za dużo, a spazmy rozpaczy zaczną się na nowo.

Po czwarte - po raz ostatni w tym sezonie możecie obejrzeć Wasze ulubione ciacha z Hiszpanii. Co prawda wielkich hitów nie będzie, ale czy ma to jakieś znaczenie w tak bliskiej perspektywie rozstania?

Po piąte - wybuchamy szczerym szlochem w niedzielę wieczorem i płaczemy, płaczemy...aż do wtorku. Wtedy Wasze niezawodne Ciacha na pewno wymyślą coś na pocieszenie.

rybka

A po szóste, peesowe: zagłosujcie na swojego faworyta w wielkim POLSKIM wyścigu. Wisła czy Lech, dziewczyny?

Więcej o: