Lewis Hamilton wozi się z Beyonce

Albo raczej ona z nim.

Kiedy ujrzałyśmy tego newsa, przyszły nam do głowy dwie rzeczy: a) dziennikarze pomylili Beyonce z wokalistką Pussycat Dolls b) Hamilton pomylił Nicole z wokalistką Destiny's Child. Okazuję się jednak, że nic z tego, a Lewis woził się z Beyonce z pełną świadomością, iż nie jest ona jego narzeczoną, i za wiedzą i zgodą jej męża Jaya - Z. Co więcej, raper też dał się powozić.

Wszystko odbyło się przy okazji GP Monako i odbywającego się nieopodal festiwalu w Cannes. Lewis trenował, gwiazdy r&b przyjechały pokazać się na czerwonym dywanie. W tych sprzyjających okolicznościach przyrody brytyjski kierowca udzielił amerykańskim artystom kilku prywatnych lekcji jazdy. Beyonce była podobno "zachwycona i podekscytowana", a Jay-Z sam chciał nawet chwytać za stery.

A my przy okazji przypominamy, iż to nie pierwszy raz, gdy gwiazdy Formuły 1 "wożą się" z innymi gwiazdami. Oto zestaw, który o wiele bardziej nam się podoba. Poznajecie tych panów?

rybka

Więcej o: