Przysmaki kuchni włoskiej, angielskie specjały i klasyka po polsku, czyli ciachowy weekend piłkarski

Patrząc na weekendowy rozkład jazdy można dostać zawrotu głowy: ile pyszności! Meczów na samym szczycie będzie w Europie tyle, że spokojnie można by nimi obdzielić pięć następnych kolejek. Żebyście nie zginęły w tym gąszczu ciachowych przysmaków, dajemy Wam ten oto specjalny ciachowy przewodnik po  niezwykłym piłkarskim weekendzie.  

Punkt pierwszy - Anglia. Jakby po ostatnich ligomistrzowych emocjach nie dość Wam było jeszcze angielskiej piłki (bo nam nigdy dość), to w niedzielę mamy podwójne derby: Manchester United podejmuje Manchester City, a w Londynie Arsenal zmierzy się z Chelsea. Ktoś na pewno podreperuje sobie samopoczucie po klęsce w Lidze Mistrzów, ale kto? Fabregas czy Lampard? Nicklas "Gdzie moje spodnie" Bendtner czy Michael " Łap sędziego " Ballack? A może (bleeee) remis?

Punkt drugi - Włochy. Słońce, piękne zabytki, dobra kuchnia, piękni piłkarze i pojedynek na samym szczycie. Do Mediolanu przyjeżdża Juventus, a my lubieżnie i ze smakiem oblizujemy nasze piękne wargi. Jakby któraś z Was jeszcze myślała, że liga włoska jest nudna - poprzednie spotkanie Juventusu z Milanem zakończyło się wynikiem 4:2 i wyglądało tak, a scena z 1:35 pewnie spodobałaby się naszym kosmatomyślącym kolegom z Po bandzie.

Poza tym, Paolo Maldini niedługo kończy karierę i musimy się na niego napatrzeć...

napatrzeć...

.

napatrzeć...

Punkt trzeci - z ziemi włoskiej do Polski, a konkretnie do Krakowa. Tam, również w niedzielę Wisła zmierzy się z Legią i będzie to...tak, właśnie tak, mecz o Mistrzostwo Polski. Kolejny w tym sezonie, nie pierwszy i zapewne nie ostatni, ale na pewno bardzo ważny. Legia i Wisła to Waszym zdaniem drużyny numer 2 i 3 pod względem gęstości uciachowienia na centymetr wyjściowej jedenastki, będzie więc na co popatrzeć. Zwłaszcza, że ostatnio też było, a bohaterem meczu był Jano Mucha, co w pełni usprawiedliwia zamieszczenie przez nas tego zdjęcia:

Żebyście nas jednak nie posądzały o stronniczość, zamieszczamy też zdjęcie krakowskich ciach w garniturach i na lotnisku. Tak, mamy słabość do ciach, garniturów i lotnisk.

Fot. Stanisław Rozpędzik / AG

Ścisk w górze tabeli jest przeogromny, w międzyczasie Lech gra we Wrocławiu ze Śląskiem, zatem po tej kolejce wszystko może się wymieszać, przewrócić do góry nogami i zmienić postać rzeczy, a emocje na pewno będą przy tym obecne.

A Waszym zdaniem, który weekendowy pojedynek zapowiada się najciekawiej? I czy wyobrażacie sobie robić w niedzielę coś innego, niż oglądać, oglądać i oglądać?

rybka

Więcej o: