Massimo Oddo ofiarą szantażu

Włoski gwiazdor Bayernu w sidłach seksownych uwodzicielek. Na szczęście udało mu się wyplątać.  

Pułapka, w którą wpadł piłkarz, nie należała raczej do najbardziej wyrafinowanych. Jedna z włoskich zorganizowanych grup przestępczych nasłała bowiem na Oddo trzy piękne kobiety, po czym zrobiła mu kompromitujące zdjęcie z jedną z nich. Oczywiście, na tym się nie skończyło - szubrawcy zaczęli grozić, że ujawnią światu niezwykle, wygląda na to, niekorzystne fotografie futbolisty, jeśli ten nie zapłaci im wysokiego okupu. Na znak tego, że nie żartują, pokazali zdjęcia żonie Massimo.

Ofiara szantażu postanowiła się jednak nie poddawać bez walki - Oddo nawiązał współpracę z policjantami, którzy finalnie schwytali złoczyńców w momencie przekazywania okupu. Wszystko  więc niby skończyło się dobrze. Nas jednak zastanawiają inne sprawy: co takiego było na zdjęciach, że włoski piłkarz nie mógł dopuścić do ich ujawnienia? Jak żonaty Oddo w ogóle mógł w takiej sytuacji się znaleźć? I czy podanie tego do wiadomości publicznej miałoby jeszcze jakiekolwiek znaczenie, skoro i tak o wszystkim dowiedziała się małżonka?

Cóż, pytania te pozostaną chyba na zawsze bez odpowiedzi. Podobnie jak to, które uda lepsze : Torresowe czy Gerrardowe. Są takie kwestie, których rozstrzygnąć  po prostu się nie da. 

olalla

Więcej o: