Różowy Raport Specjalny

Po tygodniu rozłąki witamy Was ponownie z porcją naszych firmowych ploteczek, tym razem w doborowym towarzystwie najgrzeczniejszego z ciach - naszego jutrzejszego solenizanta, Łukasza Fabiańskiego. Ale zanim przejdziemy do części mniej oficjalnej, jedno spojrzenie najwspaniaialszego na świecie Ł-Faba i jego grzywki.  

*** Chyba już wiemy, skąd arszawinowa nieufność co do fryzjerów . Biedak, po prostu czytał Zczuba i przypadkiem natrafił na listę fryzjerów ściganych listem gończym za wyjątkowo okrutne zbrodnie na wizerunku co poniektórych sportowców, zilustrowany żywymi dowodami . Patrząc na Martina Palermo chyba zaczynamy rozumieć sens sprowadzania mistrza nożyczek aż z Rosji. 

*** Sergio Ramos na szczęście odwiedził prawidłowego fryzjera i efekt, jak zawsze w jego wypadku, jest powalający. Grzywka, wycieniowane kosmyki, a do tego takie oksy i diament w uchu - całość po prostu cud, miód i orzeszki. 

*** Nieważne, że w sparingu, nieważne, że z drużyną Młodej Wisły. Liczy się tylko jedno: nasze ukochane krakowskie ciacho, znane również jako Paweł Brożek, po ciężkiej kontuzji wraca do gry i znowu będzie robić to, co potrafi robić jak nikt inny, czyli strzelać bramki. Radujcie się serca nasze!

*** Jak sprytnie trafić do Księgi Guinessa i jednocześnie ułatwić / utrudnić pracę wszystkim dziennikarzom i komentatorom sportowym ? Recepta jest prosta - wystarczy stworzyć oryginalną drużynę , której skład w skrócie można przedstawić następująco: 11xDe Feo. Nie zaprzeczamy, że tworzenie ekipy kierując się kryterium nazwiska jest niezłym pomysłem (a już na pewno oryginalnym), Ciacha jednak podczas selekcji zawodników wolałyby brać pod uwagę urodę i chęć do zrywania z siebie szat. Myślicie, że nasza Ciachowa 11  nadaje się, by również przejść do historii? Bez wątpienia.

*** A my myślałyśmy, że Luis Feliepe Scolari jest najbardziej energicznym trenerem jakiemu udało się pracować z drużyną. Nic bardziej mylnego, przy żywiołowych reakcjach Pedro Santillim, szkoleniowca brazylijskiej drużyny Comercial , nawet Big Phil wymięka. My w każdym razie nie przypominamy sobie, by Brazylijczyk (w przeciwieństwie do swojego kolegi po fachu) dając upust swoim emocjom uderzył i sędziego i piłkarza.

*** Tymczasem koledzy z PoBandzie wciąż nie mogą wyjść z przerażenia połączonego z rozbawieniem, jakie spowodowało w nich niekoniecznie szczęśliwe zdjęcie . Ciacha, spojrzawszy przytomnym okiem wysnuły znacznie ciekawsze, następujące wnioski. Po pierwsze, nie tylko zawodnicy w Polsce mają konkretne, kompletne problemy ze spodenkami , w których cały czas pękają sznurki. Po drugie,  całkiem, całkiem zgrabna ta pupa.

***Czy zdajecie sobie sprawę, że jutro minie dokładnie 24 lata, odkąd w Kostrzynie przyszedł na świat nasz narodowy skarb, zwany również Bambim ? Ciacha życzenia składają mu już dzisiaj, a nuż jutro nieszczęśliwie zagubiłyby się pod stosem innych prezentów, życzeń i imprez urodzinowych? A zatem: stałego miejsca w bramce "Kanonierów"(sorry Manuel), jak również w reprezentacji Polski (wybacz Artur), żeby zawsze takiej obrony jak w środę, zawsze takiego wzroku w naszym kierunku jak tu i tak cudnego uśmiechu na twarzy jak tu . Niech bramka stanie się o połowę mniejsza. Wszystkiego różowego!!!

Marina

Więcej o: