Fotostory: Brazylijczycy na mokro

Czyli co myślą Canarinhos, gdy wsadzi się ich do basenu.   

Luisao:

Właśnie zrobiłem coś, czego w basenie robić się nie powinno.

Ronaldinho:

Ej, ale czad, znalazłem zupełnie fajną i wyglądającą na nieużywaną gumkę-recepturkę! Co by tu z nią zrobić - wyrzucić? Owinąć Luisao wokół szyi i udawać, że go duszę? Zabrać do domu i użyć do weków z kiszonymi ogórkami?

E ram, może po prostu zwiążę swoje piękne pukle i poczekam, aż mi zrobią zdjęcia. Dziewczyny chyba wolą mnie uczesanego w kucyk, aparaty - na pewno. Może dzięki tej sesji uda mi się poderwać jakąś fajną laskę? Laskę! Nie faceta! Laskę! Ach, te laski, hahaha....

Ale Wy przecież wiecie jak to jest - się skacze, się pływa, ciałko się ma zarąbiste...

Robinho:

Ale mam ochotę wziąć do ust ten kciuk!

Julio Cesar:

A co to tak przede mną pływa, takie śmieszne? Ciekawe, czy można jeść albo tym porzucać...Zaraz cię złapię!

Julio: Ale numer, to moja stopa, jak dobrze, że znów jest z powrotem. Chodź tu, już mi nigdzie nie uciekniesz, zaraz na tobie siądę, ooooooooooo...

AP/Andre Penner

Robinho: Ten Julio to strasznie zawieszony koleś. Co on robi ze swoją stopą? A teraz z moją nogą?! Ratunku! Jak mi zaraz ktos nie pomoże to przecież się rozpłaczę. I gdzie mój kciuk, mój kciuuuuuk...!

.

Więcej o: