Ronaldo z Brazylii powraca, by...odnieść kontuzję

Ronaldo, całkiem niedawno w odróżnieniu do swojego portugalskiego imiennika ochrzczony "Grubym", nareszcie wrócił na boisko. Tym razem w barwach brazylijskiej drużyny Corinthians. Niegdyś genialny piłkarz niedługo jednak cieszył się swoim comebackiem, jako że schodząc z boiska doznał urazu oka w wyniku...uderzenia jednym z dziennikarskich mikrofonów. Nie wiadomo, czy to zdarzenie będzie miało wpływ na najbliższe występy Ronaldo.  

Ciacha muszą przyznać, że okrutny los okazał się w tym przypadku wyjątkowo niełaskawy. Aż boimy się pomyśleć, jak przy okazji dostanie się także mediom, które jakby uwzięły się na biednego Ronaldo: najpierw nagłaśniając jego przygody z transwestytami, potem pokazując światu tuszę gwiazdora, a wreszcie bezpośrednio przyczyniając się do jego cielesnych obrażeń. Od dziś codziennie będziemy dokładnie przeszukiwać kosze na śmieci rozstawione w okolicach naszej redakcji, w obawie przed bombą podłożoną przez popleczników brazylijskiego pączusia .

Nawiązanie do słodyczy tymczasem przywiodło nam na myśl pytanie, które najbardziej nas przy okazji wielkiego powrotu Ronaldo zafrapowało: czy Brazylijczyk schudł? Jak widzicie ze zdjęć, które wraz z informacjami o niefortunnym incydencie wpadły w ciachowe łapska, ciało idola naszej wczesnej młodości zaczęło jakby znów przybierać zaliczane do sportowych standardów kształty. Nie jesteśmy jednak pewne, czy takie ujęcie to nie wynik popularnej sztuczki, zwanej "wciąganiem brzucha". Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

olalla

Więcej o: