Artur Boruc jest uzależniony

Na szczęście, nie od kokainy, niestety, nie od nas. 

Szkockie media piszą o Borucu tyle co my o Beckhamie, Torresie i C-Ronie razem wziętych. Byłby to dla nas powód do swoistej dumy, gdyby nie to, że co najmniej połowa tych mediów pisze o naszym bramkarzu wyssane z palca, kosmiczne bzdury.

Szczególnie zmasowany atak przypuściły tabloidy przed ostatnimi derbami Glasgow. Cały tydzień pisały, iż są w posiadaniu kompromitujących Artura informacji, zdjęć, kaset wideo, a motywem przewodnim miało być uzależnienie Borubara od kokainy. Oczywiście, żadne nagrania nie wypłynęły, a cała nagonka miała za swój podły cel rozdrażnienie Holy Goliego przed ważnym meczem. Na szczęście, Artur nie dał się sprowokować i bronił jak za najlepszych swych czasów, zachowując czyste konto. 

Kilka dni później odpowiedział w swoim stylu. Z okazji 29. urodzin (o których, wstyd przyznać zapomniałyśmy, ale właśnie to nadrabiamy, życząc Borubarowi wszystkiego najlepszego) sprawił sobie oryginalny prezent w postaci...tatuażu. Tatuaż widnieje na szyi i układa się w napis "addicted". Nie jest jednak zupełnie oczywiste co bramkarz miał na myśli. Niektórzy (jak blisko związana z Borucem informatorka gazety News of The World) twierdzą, że chodzi tu o uzależnienie od rodziny i przyjaciół, bez których Boruc nie może żyć. Inni, że o miłość do futbolu, a jeszcze inni, że o kpinę z dziennikarzy.

No cóż, stosunek Ciach do tatuaży jest raczej pozytywny, o ile nie zasłaniają one zbyt pięknego ciała, więc na pewno uwzględnimy go w naszym następnym takim zestawieniu .

Szkoda tylko, że nie możemy się bliżej przyjrzeć nowej ozdobie Arcziego - prócz jego siostry (której wysłał zdjęcie komórką) nikt nie widział tatuażu w całości i jedyne, na co jesteśmy skazane, to takie podglądanie spod czapeczki.

Jak podaje gazeta News of the World, na wieść o tatuażu rodzina Boruca w Polsce wpadła we wściekłość. Naszym zdaniem, nie ma się co denerwować, istnieją bowiem jeszcze bardziej spektakularne sposoby odpierania zarzutów o zażywanie narkotyków. Pamiętacie Robbiego Fowlera? W 1999 roku piłkarz Liverpoolu, podobnie jak Boruc oskarżany był o uzależnienie od kokainy, podobnie przed derbowym meczem. Po strzeleniu gola świętował ten fakt bardzo osobliwie:

rybka

Więcej o: